Gadu-gadu z Pawlakiem
Treść
Łukasz Foltyn, przedsiębiorca i projektant programu komputerowego Gadu-Gadu, otworzy listę Polskiego Stronnictwa Ludowego w Warszawie.
Według Waldemara Pawlaka, Foltyn jest człowiekiem XXI wieku, polskim Billem Gatesem, "który sprawił, że miliony ludzi w kraju i za granicą komunikują się bezpośrednio". - Jest on wspaniałym przykładem, jak można - zaczynając od własnej pracy i osobistego poświęcenia - zbudować wielką firmę, która odmienia naszą rzeczywistość. Nie jest to osoba zmieniająca oblicze partii czy polityków, ale sprawiająca, że wielu ludzi może się dużo lepiej ze sobą komunikować, a przy tym pokazuje, iż Polska może być krajem, który oferuje najnowocześniejsze technologie - oświadczył Pawlak.
Foltyn poinformował, że stawia na nowe technologie. - Wchodzę do polityki, żeby je upowszechniać i widzę w tym szansą dla naszego kraju, dla ludzi, szczególnie młodych, ale tak naprawdę skorzystają z tego wszyscy - stwierdził. Opowiedział również historię swojego sukcesu. - Zaczynałem bardzo skromnie, w małym biurowym pokoju. Odniosłem sukces, który przerósł moje najśmielsze oczekiwania. Dzisiaj moja firma zatrudnia około stu osób - jest to również dowód na to, że nowe technologie mogą i tworzą na całym świecie miejsca pracy. Do startu w wyborach zaprosił mnie pan Waldemar Pawlak, który jest chyba jedynym politykiem, z którym można porozmawiać o nowoczesnych technologiach - powiedział Foltyn. Na razie jednak nie przystąpił on do PSL. - Startuję jako kandydat niezależny - zapewnił.
Pawlak zaznaczył, że liczy na dobry wynik wyborczy Foltyna na liście nr 1. - Nie głosujcie w Warszawie na starą gwardię polityczną, która się tylko kłóci. Głosujcie na człowieka, który zmienił rzeczywistość w Polsce, który daje szansę na XXI wiek - apelował.
Foltyn zapytany o to, jak zamierza wygrać z takimi tuzami, jak Donald Tusk, Jarosław Kaczyński i Marek Borowski, odpowiedział, że przede wszystkim chce apelować do internautów, do ludzi młodych, by dali szansę młodemu człowiekowi spoza tej polityki i tych konfliktów, które oni toczą.
Jacek Dytkowski
"Nasz Dziennik" 2007-09-22
Autor: wa