Futbol w żałobie
Treść
Nie tylko Hiszpania - cały piłkarski świat jest w żałobie i szoku po tragicznej śmierci zawodnika FC Sevilli, Antonio Puerty. Tysiące miejscowych kibiców oddały mu hołd na klubowym stadionie.
Puerta, który zasłabł podczas sobotniego meczu ligowego z Getafe (4:1), zmarł we wtorek w szpitalu w Sewilli. - To jeden z najsmutniejszych dni w historii naszego klubu - powiedział prezes Sevilli, José Maria del Nido. We wtorek późnym wieczorem trumnę z ciałem Puerty, w asyście tłumów kibiców, przewieziono na stadion Sancheza Pizjuana, gdzie ostatni hołd zmarłemu piłkarzowi oddało kilka tysięcy fanów. Na trybunach ułożono wielki napis: "Puerta, przyjacielu, Sewilla jest z Tobą". Na stadion prosto z lotniska przyjechali koledzy z drużyny, którzy wrócili z Aten po odwołaniu rewanżowego meczu Ligi Mistrzów z AEK. Do piątej nad ranem przy trumnie, wraz z najbliższą rodziną Puerty, czuwał prezes klubu. W październiku Puerta miał zostać ojcem...
Na wieść o śmierci zawodnika swój mecz towarzyski ze Sportingiem Lizbona odwołał madrycki Real, a Barcelona zapowiedziała przekazanie części dochodu ze spotkania z Interem Mediolan na badania umożliwiające wcześniejsze wykrycie wad serca.
Puerta był przedstawicielem młodej fali wychowanków Sevilli, który szybko zaistniał w dorosłym futbolu i zdążył już zadebiutować w reprezentacji Hiszpanii. Występował po lewej stronie boiska jako obrońca lub pomocnik. - To był wspaniały zawodnik, przed którym rysowała się wielka piłkarska przyszłość - powiedział były trener Sevilli, a obecnie szkoleniowiec Athletic Bilbao, Joaquin Caparros.
Pisk, PAP
"Nasz Dziennik" 2007-08-30
Autor: wa