Furtka do wielkiej kariery
Treść
Młodzi polscy piłkarze rozpoczną jutro zmagania w finałach mistrzostw świata do lat 20. Jeśli chcą marzyć o sukcesie, podopieczni Michała Globisza muszą najpierw przejść pomyślnie fazę grupową, a to będzie niezwykle ciężkie zadanie, wszak zmierzą się w niej z Brazylią, Koreą Płd. i USA. W rozgrywanym w Kanadzie turnieju wystąpią 24 narodowe drużyny. Polacy zapowiadają walkę o jak najlepsze miejsce.
Po raz pierwszy młodzi piłkarze rywalizowali w mistrzostwach świata U-20 w 1977 r. w Tunezji. Najlepsi okazali się Rosjanie, którzy (w rzutach karnych) pokonali Meksyk. Od tej pory turniej był rozgrywany co dwa lata i występowało w nim 16 oraz 24 (od 1997 r.) narodowych drużyn. Najbardziej utytułowanym zespołem jest Argentyna, która może pochwalić się pięcioma triumfami na koncie. Następcy Diego Maradony są również obrońcami tytułu, dwa lata temu w finale wygrali z Nigerią 2:1. Bohaterem mistrzostw okazał się wówczas rewelacyjny Lionel Messi. Wywalczył tytuł króla strzelców, zachwycał umiejętnościami, techniką, błyskotliwością. Dziś młody Argentyńczyk jest jedną z wielkich gwiazd FC Barcelony, a sam Maradona przyznaje, że jeśli już ktoś może być nazywany jego następcą, to właśnie Lionel.
Polacy po raz ostatni grali w mistrzostwach U-20 w roku 1983 w Meksyku. Z sukcesami! Prowadzona przez trenera Mirosława Broniszewskiego drużyna zajęła świetne, trzecie miejsce, wygrywając mały finał z Koreą Płd. 2:1. W półfinale nasi młodzi reprezentanci minimalnie ulegli Argentynie 0:1. W składzie polskiej drużyny grali wówczas m.in. dwaj świetni bramkarze: Józef Wandzik i Jarosław Bako, o jej sile decydowali Wiesław Wraga i Marek Leśniak. Zresztą analizując składy drużyn sprzed lat, można zauważyć, że trzon młodzieżowych reprezentacji stanowili gracze, którzy później byli filarami dorosłej narodowej drużyny. W mistrzostwach U-20 pierwsze poważne kroki w futbolu stawiali przecież m.in. Jan Urban, Dariusz Dziekanowski, Dariusz Wdowczyk, Piotr Skrobowski czy Andrzej Buncol. Każdy z nich później zrobił karierę w seniorskim futbolu. To powinno dać do myślenia naszym trzem młodym piłkarzom, którzy trenerowi Globiszowi powiedzieli "nie", wysuwając przedziwne argumenty (zmęczenie, zmiana barw klubowych etc.). Dziś finały MŚ U-20 są jedną z najlepszych okazji do promocji, pokazania się futbolowemu światu.
Nie ma co ukrywać - Polaków czeka niezwykle trudne zadanie. W grupie D zmierzą się bowiem z samą Brazylią oraz bardzo mocnymi Koreą Płd. i USA. Na "dzień dobry" zagrają jutro właśnie z "Canarinhos", a na dodatek będzie to mecz otwarcia imprezy. 3 lipca podopieczni Globisza spotkają się z Amerykanami, a trzy dni później z Koreańczykami. Nasi reprezentanci mają świadomość klasy rywali, ale nie składają broni. Każdy z nich obiecuje walkę o jak najlepszy wynik.
Co ciekawe, w polskim zespole wystąpi kilku graczy z czołowych klubów europejskich: Bartosz Białkowski (Southampton), Wojciech Szczęsny (Arsenal Londyn), Jarosław Fojut (Bolton Wanderers), Krzysztof Król (Real Madryt), Grzegorz Krychowiak (Girondins Bordeaux) czy Damian Rączka (Borussia Moenchengladbach) - mają oni być asami w talii Globisza. Selekcjoner liczy również na talent i umiejętności dwóch młodych napastników - Dawida Janczyka (Legia Warszawa) i Patryka Małeckiego (Wisła Kraków), którzy powinni być postrachem linii defensywnych przeciwników.
Piotr Skrobisz
"Nasz Dziennik" 2007-06-29
Autor: wa