Forma cieszy, martwią kontuzje
Treść
Piłkarze Groclinu Dyskoboli Grodzisk Wlkp. od soboty przebywają na zgrupowaniu w Belek na Riwierze Tureckiej. Podopieczni słowackiego trenera Duszana Radolskiego szlifują tam formę nie tylko na rozpoczynającą się w marcu rundę wiosenną ekstraklasy, ale i - a może przede wszystkim - na czekające ich na przełomie lutego i marca spotkania z francuskim Girondins Bordeaux w trzeciej rundzie Pucharu UEFA.
W poniedziałek grodziszczanie rozpoczęli zmagania w towarzyskim turnieju Arcadia Belek Cup 2004. W pierwszym meczu spotkali się z piątym zespołem ligi Serbii i Czarnogóry OFK Belgrad i przegrali po rzutach karnych 3:5. Po 90 min gry był remis 2:2, bramki dla wicemistrzów Polski strzelili Sebastian Mila i Igor Kozioł. Dziś gracze z Grodziska zmierzą się z austriackim Sturmem Graz.
Ważniejsza od wyników tych spotkań jest jednak forma i styl gry, a te mogą napawać optymizmem. Mniej cieszą natomiast kontuzje, które stały się zmorą naszej "eksportowej" drużyny. Od dłuższego już czasu na lżejsze bądź poważniejsze urazy narzekają bowiem Radosław Sobolewski, Mariusz Pawlak, Adrian Sikora, Rafał Kaczmarczyk oraz Marcin Zając. I choć powoli wracają do zdrowia, to w meczu z OFK jeszcze nie zagrali. Od pierwszych minut na boisku pojawili się natomiast inni rekonwalescenci - Mariusz Liberda, Sebastian Mila i Tomasz Wieszczycki.
"Nowe twarze"? Tych w zespole pojawiło się kilka. Wspomniany już Sikora, pozyskany z Górnika Zabrze, ma wypełnić lukę po odejściu do NEC Nijmegen bramkostrzelnego i błyskotliwego Andrzeja Niedzielana (kosztował Holendrów milion euro). Szybki napastnik - zdaniem wielu najszybszy w lidze - podpisał kontrakt na 4 lata. Drugą linię wzmocnił Słowak Miroslav Drobnjak. Ofensywny pomocnik został wypożyczony z greckiej Skody Xanthi. Do zespołu trafiło też dwóch obrońców: Robert Górski z Odry Wodzisław (podpisał roczną umowę) oraz reprezentant naszej młodzieżówki, Michał Stasiak z Widzewa Łódź (wypożyczony do 30 czerwca). Działaczom Groclinu nie udało się natomiast sfinalizować transferu Brazylijczyka Sergio Bataty z Pogoni Szczecin.
Z tymi piłkarzami grodziszczanie mają nadzieję nie tylko nawiązać walkę o czołowe lokaty w lidze polskiej (wszak mistrzostwo, choć strata do liderującej Wisły Kraków jest spora, wcale nie jest nierealne), ale i kontynuować zwycięski marsz w Pucharze UEFA. Po wyeliminowaniu Herthy Berlin i Manchesteru City teraz podopieczni Radolskiego mają ochotę na "połknięcie" Girondins Bordeaux.
Nadzieje na sukces są spore, a dodatkowo wzmacniają je wiadomości o fatalnej dyspozycji francuskiej ekipy. Wszak Bordeaux od kilku tygodni przegrywa wszystko i ze wszystkimi. Wpierw odpadło z Pucharu Francji, ulegając czwartoligowemu (!) Bayonne, tęgie baty dostaje i w lidze - w ostatniej kolejce uległo Auxerre aż 0:5. Inna sprawa, że taka passa kiedyś się skończy, ale... my nie mielibyśmy nic przeciwko temu, aby jeszcze potrwała...
Pierwszy mecz z Girondins, który w Grodzisku odbędzie się 26 lutego, rozegrany zostanie na nowej, podgrzewanej płycie stadionu. Po awansie do trzeciej rundy Pucharu UEFA prezes Zbigniew Drzymała postanowił, że takowa musi zostać zainstalowana i zamierzenie to wcielił w życie.
Pisk
Nasz Dziennik 4-02-2004
Autor: DW