Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Festyn marzeń

Treść

Integracja wspólnoty parafialnej, zebranie funduszy na dokończenie budowy świątyni oraz wakacyjny wyjazd dzieci z ubogich rodzin to zasadnicze cele, jakie wyznaczyli sobie organizatorzy XI Rodzinnego Festynu Ewangelizacyjnego "Bóg jest miłością". Ta familijna impreza, nad którą swój patronat objął ks. bp Jerzy Mazur, ordynariusz diecezji ełckiej, zgromadziła w niedzielę przy parafii pw. św. Mikołaja w Mikołajkach licznych parafian i turystów odpoczywających w tym mazurskim mieście.
- Zorganizowanie takiego festynu to świetny pomysł, dzięki niemu zrozumiałam lepiej, co to znaczy wspólnota parafialna. Mogliśmy tu dzisiaj z całą rodziną i parafią być naprawdę ze sobą - mówiła w czasie imprezy jedna z parafianek. Festynowe zabawy, turnieje, zawody poprzedziła Eucharystia, której przewodniczył ks. Andrzej Bryk, proboszcz parafii św. Mikołaja. Podczas Mszy św. modlono się o łaski Boże dla parafii, która w tym roku świętuje 20-lecie powstania. Z tej okazji podczas festynu każdy mógł skosztować "urodzinowego" tortu.
Przez cały dzień odbywała się aukcja wartościowych przedmiotów przyniesionych przez ludzi dobrej woli. Wśród sprzedanych podczas niej rzeczy były m.in. obrazy, cenne monety. Zebrane w ten sposób pieniądze przeznaczono na wakacyjny wyjazd dzieci oraz na budowę kościoła. Wszyscy na festynie mogli spróbować różnych kulinarnych specjałów, m.in. ciast sporządzonych własnoręcznie przez księdza proboszcza. Na festynowych stołach nie zabrakło również takiego rarytasu jak pieczony dzik.
Festyn w Mikołajkach odbył się już po raz jedenasty. - Wszystko zaczęło się w roku 1999 po wizycie Jana Pawła II w diecezji ełckiej. Wtedy postanowiliśmy, że musimy to wielkie wydarzenie upamiętnić poprzez coroczną organizację rodzinnego festynu - wyjaśnia w rozmowie z "Naszym Dziennikiem" Marcin Adam Pawlak, pomysłodawca i współorganizator imprezy. - Bardzo ważnym, a nawet zasadniczym celem festynu jest propagowanie normalnego bawienia się i bycia razem, do czego, jak było widać, nie jest wcale potrzebny alkohol - dodaje ksiądz proboszcz Andrzej Bryk.
W zorganizowanie tej rodzinnej imprezy już po raz XI włączyło się także terenowe biuro Radia Maryja.
Adam Białous
Nasz Dziennik 2010-07-20

Autor: jc