Farfał skarży władze Telewizji Polskiej
Treść
Piotr Farfał i Ireneusz Fryczkowski, członkowie zarządu Telewizji Polskiej, skierowali wczoraj pismo do Państwowej Komisji Wyborczej z prośbą o interwencję w sprawie rzekomej "dyskryminacji innych niż PiS komitetów wyborczych". Z kolei w pismach adresowanych do Ministerstwa Skarbu Państwa, Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji oraz przewodniczącej Rady Nadzorczej TVP skarży się na blokowanie dostępu do informacji o czasie antenowym, który stacja poświęca poszczególnym partiom. Niewykluczone, że sprawa trafi do sądu. TVP odrzuca zarzuty Farfała i przekonuje, że przekracza on swoje kompetencje.
"19 września poprosiłem wicedyrektor biura programowego Alinę Lempę o udostępnienie mi szczegółowych danych dziennych na temat udziału poszczególnych partii w programach TVP i otrzymałem odpowiedź odmowną. A na posiedzeniu zarządu prezes Andrzej Urbański podtrzymał tę decyzję, uniemożliwiając mi, jako członkowi zarządu TVP SA, wgląd w dokumenty spółki" - twierdzi Piotr Farfał w przesłanym do naszej redakcji piśmie. Farfał jest członkiem zarządu TVP SA z rekomendacji Ligi Polskich Rodzin.
Jego zdaniem, "uniemożliwienie mu wglądu we wszystkie dokumenty spółki prowadzi do tego, że nie ma on kompletnej wiedzy na temat całości spraw dotyczących TVP".
- Dlatego na dzisiejszym posiedzeniu zarządu poinformuję prezesa, że będę się wstrzymywał przy podejmowaniu wszelkich decyzji dotyczących TVP. Skoro nie wiem, co się w spółce dzieje, nie mogę podejmować świadomych decyzji - twierdzi członek zarządu.
Rzecznik TVP Aneta Wrona w rozmowie z PAP przyznaje, że prezes TVP Andrzej Urbański podtrzymał decyzję o odmowie udostępnienia Farfałowi szczegółowych danych o udziale poszczególnych partii politycznych w programach telewizji publicznej. Jej zdaniem, podstawą decyzji prezesa Urbańskiego był także fakt, iż zakres kompetencji Piotra Farfała jako członka zarządu TVP SA nie przewiduje bezpośredniego nadzoru nad polityką programową spółki.
- Decyzja prezesa Urbańskiego była motywowana tym, iż Piotr Farfał od dłuższego czasu narusza reguły określające ład korporacyjny w spółce oraz podejmuje działania niezgodne z jej interesami. Nie honoruje również zasad współpracy obowiązujących w organie kolegialnym, jakim jest zarząd TVP SA - twierdzi Aneta Wrona.
19 września Farfał zorganizował konferencję prasową, podczas której - opierając się na badaniach TVP dotyczących udziału poszczególnych partii w czasie antenowym TVP - mówił, że telewizja staje się "tubą propagandową" PiS, bo partia ta ma znacznie więcej czasu antenowego niż pozostałe. TVP odpierała wówczas zarzuty Farfała, podkreślając, że zastosował on złą metodologię liczenia poszczególnych czasów wystąpień. Tymczasem wczoraj Farfał i inny członek zarządu TVP - Ireneusz Ryczkowski, skierowali pismo do Państwowej Komisji Wyborczej z prośbą o reakcję na "dyskryminację i pomijanie przez TVP innych komitetów wyborczych niż PiS".
Wojciech Wybranowski
"Nasz Dziennik" 2007-09-29
Autor: mj