Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Ewakuacja biurowca

Treść

Blisko 100 osób zostało ewakuowanych z jednego z biurowców stojących w centrum Poznania, gdy na korytarzach i pomieszczeniach pojawił się dziwny zapach. 26 z nich trafiło do szpitali, gdzie pozostaną na kilkudniowej obserwacji. Ani policja, ani straż pożarna nie potrafiły ustalić źródła owego niezidentyfikowanego gazu. Nieoficjalnie mówi się, że winę ponosi sprzątaczka, która nieopatrznie zmieszała dwie toksyczne substancje.
Wczoraj przed południem z biurowca w centrum Poznania przy ul. św. Marcin 100 osób zostało ewakuowanych po tym, gdy jeden z pracowników wyczuł dziwny zapach. Na miejsce zdarzenia wezwano policję, straż pożarną i pogotowie ratunkowe. Obecność karetek okazała się niezbędna - 26 osób spośród ewakuowanych zostało skierowanych do poznańskich szpitali z podejrzeniem podrażnienia błon śluzowych. Mimo że ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo, pozostaną tam przez najbliższe dni na rutynowej obserwacji.
Nie wiadomo również, co było źródłem dziwnego zapachu. Policja odmawia jakichkolwiek komentarzy w tej sprawie. - Nie znaleziono żadnej substancji, z której zapach mógł się wydobywać. Po przewietrzeniu pomieszczeń nie stwierdzono już obecności drażniących oparów w powietrzu - powiedział nam Leszek Więckowski, rzecznik prasowy Straży Pożarnej w Poznaniu.
Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że najprawdopodobniej to jedna ze sprzątaczek zmieszała dwa płyny myjące, które w efekcie utworzyły substancję wydzielającą toksyczny zapach. Tej informacji nie udało się nam jednak potwierdzić.
Wojciech Wybranowski, Poznań

"Nasz Dziennik" 06-10-2004

Autor: Ku8a