Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Epoka strachu będzie odchodzić

Treść

Ks. Dariusz Iżykowski SDB misjonarz na Kubie


Wizyta Ojca Świętego Benedykta XVI na Kubie była wielkim świętem uwielbienia Boga, podziękowaniem za ten mały, ale ogromny sercem i wiarą Kościół na Kubie, za jego determinację, za głębokie świadectwo. Naród kubański czekał na nadzieję i otrzymał tę nadzieję, zwłaszcza w słowach papieskiej homilii w Hawanie: "Bóg nie opuszcza nigdy swoich dzieci i o nich nie zapomina". W czasie zakończonej pielgrzymki były też konkretne wskazania dla Kościoła, ale także dla społeczeństwa, by trwać w prawdzie Chrystusa. Przez Niego wiedzie droga do wolności i ona jest miarą człowieka. Ojciec Święty zapraszał Kubańczyków, aby nie bali się Chrystusa - to jest centrum całego przesłania Benedykta XVI, jakie pozostawił Kubańczykom. Oznacza to kontynuację misji Kościoła. On jest zdolny podjąć wyzwania, przed którymi stoi cały naród kubański, wiele razy o tym przypominał Ojciec Święty. Jednocześnie katolicy już udowodnili, że mogą skutecznie podjąć wiele wyzwań społecznych. Potrzebują jednak wolności, aby wypełnić tę rolę. Jest ona konieczna, aby nieść pojednanie i pokój. Podczas pożegnania na lotnisku Ojciec Święty wyraził publicznie bardzo konkretne przesłanie dla komunistycznych władz. Pokrywa się ono z tym, o co walczą biskupi na Kubie.
Ojciec Święty wielokrotnie podkreślał, że przybył jako Pielgrzym miłosierdzia. Ten wymiar jest szczególnie ważny, ponieważ wpisuje się w zasadnicze działania Episkopatu. Biskupi dążą do przebaczenia, zapomnienia krzywd i pojednania wewnętrznego w narodzie. Ta wizyta apostolska była jednak przede wszystkim impulsem dla wiary. Tego chciał Ojciec Święty: umocnić wspólnotę, wskazać, że jeśli pójdzie z Chrystusem drogą Prawdy, dojdzie do wolności. To również znak dla całego narodu - wszyscy, którzy dołączą do tej wspólnoty, dotrą do prawdy, wolności i pokoju. Widziałem wielki entuzjazm i myślę, że epoka strachu w Kościele będzie mijać. Benedykt XVI odwiedził Kościół, w którym rozpoczyna się wiosna.

not. AGr

Nasz Dziennik Piątek, 30 marca 2012, Nr 76 (4311)


Autor: au