Engel o Azerach
Treść
Były trener piłkarskiej reprezentacji Polski Jerzy Engel uważa, że w sobotę zespół Pawła Janasa czeka w Baku trudne zadanie. W poprzednich eliminacjach mistrzostw świata drużyna Engela po zaciętym meczu zremisowała z sąsiadującą z Azerbejdżanem Armenią 1:1.
Według Engela, te dwa zespoły trudno jednak porównywać. - Mimo bliskości geograficznej to zupełnie inny rywal niż Armenia. Azerbejdżan pod wodzą brazylijskiego trenera gra w piłkę, a Ormianie walczyli na łokcie. W sobotę na pewno będzie sportowa walka, a nie popis szowinizmu, jak w Erewanie - powiedział. 6 czerwca 2001 roku Polska zremisowała z Armenią 1:1. Gospodarze grali bardzo brutalnie. Czerwone kartki ujrzało trzech Ormian i Jacek Bąk. - Polakom będzie w Baku na pewno trudniej niż w pierwszym meczu. W Warszawie Azerowie przyjęli samobójczą taktykę, występując z trzema napastnikami i trzema obrońcami. U siebie z pewnością zagrają rozważniej - podkreślił Engel. Były selekcjoner radzi trenerowi Janasowi przyjęcie zachowawczej taktyki. - Myślę, że Polacy nie powinni atakować za wszelką cenę. To gospodarze będą pod presją i z pewnością postawią na ofensywę. To z kolei da nam szansę na kontry - dodał.
Pisk, PAP
"Nasz Dziennik" 2005-06-02
Autor: ab