Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Dziki opanowują Warszawę

Treść

Warszawiacy mają dość dzików w mieście. Do służb miejskich trafiło 186 przypadków ataku tych zwierząt na ludzi.

Problem dzików w Warszawie osiągnął już skalę, której nie da się bagatelizować. Dziki coraz częściej pojawiają się nie tylko na obrzeżach, ale też w gęsto zabudowanych dzielnicach takich jak: centrum warszawskiej Pragi, ulica Targowa, okolice Dworca Wileńskiego. Dziki są na Żoliborzu, na Woli, a nawet w Śródmieściu. Potwierdzają to liczne nagrania mieszkańców.

Dane Lasów Miejskich wskazały, iż do końca sierpnia bieżącego roku liczba zgłoszeń o obecności zwierząt osiągnęła 18 tysięcy. Jeszcze groźniejsza jest liczba ataków dzików na ludzi, która przekroczyła 180 przypadków. To właśnie dlatego władze stolicy wystąpiły do sejmiku o nowe narzędzia prawne.

– Ona ma na celu ograniczenie populacji tych dzików, które stwarzają zagrożenie dla życia, zdrowia i gospodarki człowieka. Wydaje się, że to jest już właściwie ostatni moment, żeby tego typu działania podjąć, bo tych dzików przybywa naprawdę bardzo szybko – mówił Ludwik Rakowski, przewodniczący Sejmiku Województwa Mazowieckiego, burmistrz Wilanowa.

Przyjęta uchwała sejmiku nie oznacza nakazu redukcji konkretnej liczby dzików i nie wprowadza limitu. Ograniczeniu populacji podlegają zwierzęta przebywające w granicach administracyjnych Warszawy. Nowa uchwała dopuszcza dwa sposoby ograniczenia populacji dzików: odstrzał redukcyjny oraz odłów z uśmierceniem. Władze stolicy podkreśliły, w obecnej sytuacji prawnej nie ma innego wyjścia. Jednak Rafał Trzaskowski zaznaczył, że miasto nie rezygnuje z wnioskowania, aby zmienić te regulacje.

– Racjonalnie bezpieczeństwo jest najważniejsze. To jest ostateczność, ale czasami konieczna. To, co najważniejsze, to to, że przez cały czas wnioskujemy o zmianę prawa. Tak, żeby móc dziki wywozić – wskazał Rafał Trzaskowski, prezydent Warszawy.

Problem dzików w Warszawie narasta między innymi dlatego, że decyzje redukcji były zbyt długo odwlekane.

– Na pewno można było tę decyzję podjąć wcześniej, jeżeli by urzędnicy zajmujący stanowiska mieli troskę o mieszkańców miasta stołecznego na pierwszym miejscu, przed taką polityczną grą czy puszczaniem oka do pro-zwierzęcych, lewicujących środowisk – zauważył Maciej Perzyna, lekarz weterynarii. 

W dużych miastach, gdzie bezpieczeństwo ludzi jest zagrożone, nie ma miejsca na półśrodki, dlatego trzeba działać radykalnie.

– Sytuacja jest taka, że trzeba dokonywać redukcji, dlatego że nawet samo uświadomienie społeczeństwa niewiele da, ponieważ mamy do czynienia z dziką zwierzyną, która czy za pożywieniem, czy ze względu na inne sprawy migruje na tereny miejskie – akcentował dr Paweł Sałek, poseł PiS.

Uchwała wejdzie w życie 8 października tego roku i będzie obowiązywać przez dwa lata.

TV Trwam News


źródło: radiomaryja.pl. 28 września 2026

Autor: dj