Dzieło wyrosłe z modlitwy
Treść
Ksiądz Feliks Folejewski SAC, asystent kościelny "Różańca":
Dla mnie Różaniec jest modlitwą rozwijania się, rośnięcia z Panem Bogiem, począwszy od Zwiastowania, człowiek rozważa: "jaki jest sens mojego życia" i odnajduje go w kolejnych tajemnicach. Bóg patrzy na świat przez modlitwę różańcową - jak mówił św. Jan Bosko. Dlatego według mnie, ogromnym darem dla Kościoła i Ojczyzny jest i całe Zgromadzenie Sióstr Loretanek, i ojciec założyciel ks. Ignacy Kłopotowski. To dzieło wydawania pisma - najpierw "Kółka Różańcowego", teraz "Różańca" - od początku wyrastało z modlitwy - ona jest największym czynem, działaniem człowieka - i z tego działania modlitewnego rosły dzieła. Ksiądz Kłopotowski i Siostry Loretanki zostali powołani przez Boga i Maryję i odpowiadają potrzebom tylu ludzi. Działalność sióstr - zwłaszcza przez "Różaniec", ale także przez pozostałe czasopisma i wydawane książki - jest pomocą współczesnemu człowiekowi, by się nie pogubił, bo - jak zwracał uwagę Jan Paweł II - istnieje tendencja, by żyć i myśleć tak, jakby Boga nie było. Dlatego Różaniec musi być szkołą modlitwy, bo można odmawiać pacierz i nie modlić się.
Różaniec - jak każda modlitwa - ma być modlitwą przemieniającą. Siostry w zawartych w "Różańcu" konferencjach, rozważaniach, uczą tego, by potwierdzać życiem wypowiadane słowa, bo zawsze istnieje niebezpieczeństwo, że będziemy Boga czcili tylko wargami. Ta działalność sióstr jest działalnością służebną wobec tego daru, dziedzictwa, który został nam nadany i zadany.
Z okazji jubileuszu Siostrom Loretankom, którym tak wiele zawdzięczam od początku mojego życia kapłańskiego, życzę czystej gorliwości, żebyśmy poprzez ich pracę wydawniczą i przez "Różaniec" wszyscy uczyli się słuchać Boga, tak jak Maryja, a słuchając Boga, żebyśmy przy pomocy Bożej łaski te słowa zamieniali w czyn - i siostry to czynią, i tego im z całego serca życzę.
not. MMP
"Nasz Dziennik" 2009-02-07
Autor: wa