Drugie podejście
Treść
Rozpoczynający się jutro w węgierskim Pecsu finałowy turniej Euroligi będzie dla koszykarek mistrza Polski Lotosu VBW Clima Gdynia drugim w historii klubu występem w Final Four. Przed dwoma laty podczas finału rozgrywanego w francuskim Lievin Lotos uległ Olympic Valenciennes 72:78. W półfinale gdynianki spotkają się z mistrzem Czech Gambrinusem Brno.
Spotkanie o przepustkę do finału Euroligi będzie 12. meczem w europejskich pucharach między obiema drużynami. Mistrzynie Polski wygrały dotychczas 5 z 11 spotkań. Ostatnia konfrontacja Gambrinusu z Lotosem w styczniu w Brnie, w meczu grupowym Euroligi, zakończyła się sukcesem gdynianek 65:63.
Gambrinus ma w składzie 5 reprezentantek kraju: Evę Viteckovą, Hanę Machovą, Ivanę Vecerovą, Romanę Hamzovą i Janę Veselą, 2 Słowaczki - skrzydłową Zuzanę Zirkovą i środkową Alenę Kovacovą. Skład uzupełniają Brazylijka Cintia dos Santos i Bośniaczka Rankica Sarenac. Siłą zespołu mistrza Czech jest gra zespołowa, doskonałe zgranie zawodniczek znających się od lat zarówno z występów w kadrze, jak i drużynie z Brna.
Najwięcej punktów w spotkaniu w Brnie zdobyła dla Lotosu amerykańska rozgrywająca Elaine Powell - 18, z czego 10 to rzuty wolne wykonywane przy stuprocentowej skuteczności, zaś dla Gambrinusa Eva Viteckova - 13.
Najskuteczniejszą koszykarką Brna w rozgrywkach grupowych była Hana Machova, zdobywczyni 179 punktów (średnia to 12,8 pkt w meczu), a najlepiej zbierającą 21-letnia Jana Vesela - 70. Czołowe zawodniczki Lotosu to Agnieszka Bibrzycka - 271 pkt (średnia 15,9 pkt) i Małgorzata Dydek - 140 zbiórek.
Gambrinus awansował do finałowego turnieju bez rozegrania meczu. Zadecydowała o tym decyzja Międzynarodowej Federacji Koszykówki strefy europejskiej (FIBA-Europe), która przyznała Gambrinusowi walkower 2:0 w rywalizacji z mistrzem Euroligi i mistrzem Rosji UMMC Jekaterynburg z powodu fałszywych gruzińskich paszportów dwóch Amerykanek DeLishy Milton i Yolandy Griffith.
W drugim piątkowym półfinale Olympic zmierzy się z gospodarzem turnieju Mizo Pecsi Pecs. Olympic wystąpi bez jednej z podstawowych zawodniczek, kontuzjowanej Audrey Sauret. Finaliści Euroligi znają się doskonale, bowiem wszystkie drużyny w fazie grupowej występowały w grupie B.
Z żadnym z uczestników turnieju w Pecsu gdyniankom nie udało się wygrać dwa razy. Mizo i Olympic Lotos pokonał we własnej hali.
MP, PAP
Nasz Dziennik 15-04-2004
Autor: DW