Drożej za dostęp do pieniędzy
Treść
Trzeci kwartał 2007 r. był bardzo korzystny dla PKO Banku Polskiego. Spółka wykazała się m.in. rekordowymi wynikami finansowymi. Zarząd PKO BP zamierza jednocześnie podwyższyć oprocentowanie kredytów hipotecznych nawet o kilkadziesiąt punktów bazowych. Decyzja banku ma być częściowo konsekwencją kryzysu hipotecznego na rynku amerykańskim i strat dużych banków międzynarodowych.
- Był to bardzo udany kwartał dla PKO Banku Polskiego charakteryzujący się przede wszystkim wysokim wzrostem aktywności biznesowej banku i rekordowymi wynikami finansowymi. Te pozytywne zamierzamy utrzymać, aby wyniki całego 2007 roku były znacząco wyższe od wypracowanych w ubiegłym roku - podkreślił na konferencji prasowej Rafał Juszczak, prezes Zarządu PKO BP. Według niego, Grupa Kapitałowa PKO BP po trzech kwartałach 2007 r. osiągnęła skonsolidowany zysk brutto w wysokości 2542,6 mln zł oraz zysk netto w wysokości 2028,9 mln złotych. Są to wyniki odpowiednio wyższe o 27,2 proc. i 29,5 proc. od uzyskanych w analogicznym okresie 2006 roku. - Generalnie kwartał nam się bardzo udał, nie jest to dla nas przypadek, ale efekt konsekwentnie realizowanej polityki przez zarząd banku - oświadczył Juszczak. Jego zdaniem, PKO BP zawdzięcza swój sukces m.in. wzrostowi działalności biznesowej. Zgodnie z przytoczonymi danymi, udział banku w rynku depozytów dla klientów detalicznych na koniec III kwartału bieżącego roku kształtował się na poziomie 27 procent. Ma to być m.in. efekt stałego wzbogacania oferty depozytowej banku.
Prezes poinformował także na spotkaniu o zmianach w polityce dotyczących kredytów hipotecznych. - PKO BP podwyższy oprocentowanie tych kredytów nawet o kilkadziesiąt punktów bazowych - powiedział. Juszczak wyjaśnił, że bank dostosowuje ceny kredytów hipotecznych do bieżącej sytuacji rynkowej. - Będzie to wyraźniejsze w nadchodzących miesiącach - zapowiedział. Wiceprezes PKO BP Robert Działak powiedział, że decyzja banku jest częściowo konsekwencją kryzysu hipotecznego na rynku amerykańskim i strat dużych banków międzynarodowych. Zaznaczył, iż pozyskiwanie pieniądzy za granicą przez banki zaczyna być drogie, a czasami nawet niemożliwe. W związku z powyższym za dostęp do pieniądzy muszą w większym stopniu zapłacić klienci.
Jacek Dytkowski
"Nasz Dziennik" 2007-11-10
Autor: wa