Drożej za benzynę?
Treść
Jeszcze dzisiaj, a najpóźniej w poniedziałek zapadnie decyzja, czy minister finansów podniesie akcyzę na benzynę. Eksperci nie pozostawiają wątpliwości, że w dłuższym czasie wyższa akcyza musi przełożyć się na ceny. Wczoraj o polityce cenowej polskich firm paliwowych z ich prezesami rozmawiali ministrowie Skarbu Państwa i finansów.
Kwestia możliwej podwyżki akcyzy na benzynę wywołuje ostatnio burzliwe dyskusje. Każda zmiana ceny paliwa na wyższą niemal automatycznie przekłada się na wzrost kosztów transportu, a w konsekwencji na wyższe ceny towarów w sklepach.
Sprawa podwyżki akcyzy wypłynęła na światło dzienne po wypowiedzi minister finansów Teresy Lubińskiej, która zasygnalizowała taką możliwość. W poniedziałek podczas prezentacji "Raportu otwarcia" premier Kazimierz Marcinkiewicz stwierdził, że obniżka akcyzy przed kilkoma miesiącami wcale nie przełożyła się na spadek cen benzyny płaconej przez konsumentów, lecz kosztem mniejszych wpływów do budżetu państwa zwiększyły się marże pobierane przez firmy paliwowe. Lubińska zaznaczyła, że te dyskusje nad akcyzą dotyczą powrotu do wysokości podatku obowiązującego we wrześniu. Wtedy bowiem poprzedni minister finansów Mirosław Gronicki, w obliczu drastycznych wzrostów cen ropy naftowej na światowych rynkach spowodowanych skutkami huraganu Katrina, zdecydował bowiem o obniżeniu akcyzy o 0,25 gr na litrze. Obniżka jednak miała obowiązywać jedynie do końca tego roku. - W mojej opinii, powinniśmy podnieść akcyzę, ale premier ma inne zdanie - powiedziała minister Lubińska. Zaznaczyła, że decyzja zapadnie jutro po południu lub w poniedziałek. - We wtorek na posiedzeniu rządu składamy autopoprawkę do budżetu i musimy już wiedzieć, na jakie dochody możemy liczyć - wyjaśniała Lubińska. Dodała, że może być rozważana ewentualność odłożenia podwyżki w czasie.
Ostrożnie z konsumentem
Wczoraj o polityce cenowej z przedstawicielami największych polskich firm paliwowych - PKN Orlen i Grupy Lotos, rozmawiali w resorcie Skarbu Państwa minister finansów Teresa Lubińska i szef resortu skarbu Andrzej Mikosz.
Szefowie koncernów paliwowych starali się wyjaśnić niesłuszność posądzeń o skonsumowanie przez ich firmy obniżki akcyzy. - Mogło powstać wrażenie, że w tym dniu, w którym zaczęła obowiązywać nowa stawka akcyzy, cena na stacjach nie spadła o tyle, o ile akcyzę obniżono. Kiedy pojawiły się skutki huraganu Katrina, czyli w końcu sierpnia, ceny ropy na świecie wzrosły, ale nie przełożyliśmy efektów wzrostu na ceny hurtowe ani detaliczne, tak jak powinniśmy przełożyć, aby realizować marżę taką jak wcześniej. Później, kiedy obniżono akcyzę, również łagodniej schodziliśmy z ceny - tłumaczył strategię postępowania swojej firmy prezes PKN Orlen Igor Chalupec.
Prezesom firm paliwowych udało się ostatecznie przekonać ministra skarbu, że obniżka akcyzy znalazła odbicie w marżach hurtowych. Nie można tego jednak powiedzieć już o marżach detalicznych. - Obniżka akcyzy na benzynę została w pełni przeniesiona na marże rafinerii, co wcale jednak nie znaczy, że została przeniesiona na ceny paliw na stacjach - powiedział minister Skarbu Państwa Andrzej Mikosz. Jak się bowiem okazuje, mimo iż marże rafinerii pozostają dzisiaj na podobnym poziomie jak przed kilkoma miesiącami, to wzrosły marże detaliczne na paliwach sprzedawanych na stacjach benzynowych.
Szef resortu skarbu stwierdził, ż e właśnie kwestia marży detalicznej pozostaje jeszcze do dyskusji. Zaznaczył jednak przy tym, iż nie będzie żadnego ręcznego sterowania marżami przez rząd. Na obniżkę trudno jednak będzie liczyć. - Mamy małe pole do popisu. Te marże są bardzo niskie i nie mamy już z czego schodzić. Istotnym elementem jest to, że my możemy wpływać jedynie na cenę paliw, ale tylko na własnych stacjach. Całkiem inne są już relacje na stacjach paliw patronackich, a już absolutnie inne na stacjach, które do nas nie należą, a również sprzedają nasze paliwa - powiedział prezes Grupy Lotos Paweł Olechnowicz.
Chociaż minister Lubińska zapewniała, że "wszyscy jesteśmy zainteresowani, żeby podwyżka akcyzy nie przełożyła się na ceny", to jednak wszelkie wątpliwości rozwiał raczej prezes Orlenu Igor Chalupec. Jego zdaniem, wzrost akcyzy, niezależnie, czy jest to powrót do jej wysokości, która obowiązywała wcześniej, przeniesie się na wzrost ceny benzyny.
Potwierdza to prezes Polskiej Izby Paliw Płynnych Aurelia Kuran-Puszkarska. - Przywrócenie stawki akcyzy na paliwa z pierwszej połowy września spowoduje podwyżkę cen detalicznych benzyny o 20 gr na litrze - uważa Kuran-Puszkarska.
Minister Skarbu Państwa otrzymał jednak zapewnienie przedstawicieli firm paliwowych, że gdyby ostatecznie doszło do podwyżki akcyzy, firmy będą prowadzić politykę dążącą do zneutralizowania jej skutków dla konsumentów.
Artur Kowalski
"Nasz Dziennik" 2005-11-25
Autor: ab