Dramat w Moskwie
Treść
W pierwszym spotkaniu II fazy mistrzostw Europy siatkarzy podopieczni Raula Lozano przegrali z Finlandią 0:3 (20:25; 27:29; 21:25). Oznacza to, że Polacy - wicemistrzowie świata, stracili szansę na awans do półfinału mistrzostw Europy.
- Przegraliśmy 0:3, gdzie wydawało się, że pierwszego i drugiego seta kontrolujemy. Nie ulega wątpliwości, że nie wiemy, co to jest przegrywanie spotkań, bo niestety dawno tak nie przegrywaliśmy sromotnie. Z Finlandią, Belgią, Rosją - sami jesteśmy w szoku, co się dzieje. I ciężko nam powiedzieć, dlaczego tak się dzieje. Wcześniej przegraliśmy tylko dwa mecze i nagle trzy porażki na mistrzostwach Europy, nikt by się tego nie spodziewał, kibice, dziennikarze, a my już na pewno - powiedział po spotkaniu Daniel Pliński, środkowy reprezentacji Polski.
Pierwszy set rozpoczęliśmy od prowadzenia 2:0. Przez dwie partie walka była dość wyrównana. Fatalnie jednak polscy siatkarze rozpoczęli trzeciego seta. Otrzymaliśmy żółtą kartkę za wyrzucenie piłki w trybuny, słabe przyjęcie i Finowie prowadzili już 6:1. Przewaga na boisku rywali nie pozwoliła odrobić naszym siatkarzom straty. Przegraliśmy także partię trzecią i cały mecz 0:3.
Podczas konferencji prasowej po meczu Polska - Finlandia Raul Lozano, trener reprezentacji Polski, gratulował drużynie Finlandii. - Dwie rzeczy mieli dziś lepsze od nas: przyjęcie i atak. Zrobili też dobrą robotę w obronie. Sytuacja jest dla nas bardzo trudna, bo mamy problemy ze skończeniem ataku - powiedział. - Gratulacje dla zespołu Finlandii, zagrali bardzo dobre spotkanie, pokazali, że nieprzypadkowo wygrali z Bułgarią 3:0 i po walce przegrali z Włochami 2:3. Dziś w każdym secie mieliśmy przestój, który później bardzo ciężko było nam odrobić. Przeciwnicy wykorzystali to i w każdym secie końcówki wygrywali. Życzę im, żeby awansowali do finału. Zasługują na to - powiedział Sebastian Świderski, kapitan reprezentacji Polski.
Dzisiaj polscy siatkarze zagrają z Bułgarią, a jutro z Włochami. Muszą walczyć nadal, aby zdobywać cenne punkty.
Finowie zostali nazwani przez fachowców największą rewelacją pierwszej fazy turnieju. Prowadzeni przez Włocha Mauro Berrutto pokonali w grupie D Bułgarię i Chorwację. Niewiele brakowało, żeby pokonali mistrzów Europy - Włochów.
Małgorzata Bochenek, PAP
"Nasz Dziennik" 2007-09-12
Autor: wa