Dramat indyjskich chrześcijan
Treść
Indyjskie władze zamykają obozy uchodźców i pozostawiają chrześcijan na pastwę losu, bez dachu nad głową i wyżywienia. Tymczasem indyjscy biskupi zwracają uwagę władzom, że "chrześcijanie boją się wracać do swoich wiosek", w których wciąż jest niebezpiecznie. W specjalnym oświadczeniu, wystosowanym do władz 17 października br., przedstawiciele Konferencji Episkopatu Indii zwracają uwagę, że groźby pozbawienia życia zmusiły dziesiątki tysięcy chrześcijan "do ucieczki do lasu lub życia w nieludzkich warunkach w zorganizowanych przez stan obozach dla uchodźców". Biskupi skrytykowali postawę indyjskich władz, które nie panują nad sytuacją. Dodali też, że chrześcijanie z dystryktu Kandhamal, gdzie rozpoczęły się prześladowania, "stracili wiarę w rząd stanowy i czują, że ich podstawowe prawo do życia zostało odebrane przez konstytucyjnie wyłonione władze". Poza podjęciem zdecydowanych działań przeciw prześladowcom oraz naprawieniem szkód księża biskupi zażądali od władz przeprowadzenia przez Centralne Biuro Śledcze kilku śledztw: w sprawie zamordowania Swamiego Laxmanandy Saraswatiego, o które ekstremiści oskarżyli chrześcijan, wywołując falę przemocy, w sprawie spalenia żywcem wyznającej hinduizm dziewczyny, w sprawie zgwałcenia katolickiej siostry zakonnej oraz miesięcznego opóźnienia w prowadzeniu tych spraw. Wobec podjętej przez rząd Indii decyzji o likwidacji obozów dla uchodźców tysiące chrześcijan, które w nich się schroniły, pozostało bez środków do życia. Sajan K. George, prezydent Globalnej Rady Indyjskich Chrześcijan (GCIC), wezwał Organizację Narodów Zjednoczonych do natychmiastowej pomocy znajdującym się w dramatycznej sytuacji uchodźcom. Poinformował on też ONZ o dokonywanym w Indiach ludobójstwie i wskazał na haniebną bezczynność władz stanowych i krajowych wobec pogromów. W imieniu indyjskich chrześcijan zaapelował do Biura Wysokiego Komisarza ds. Uchodźców (UNHCR) oraz innych instytucji przy Organizacji Narodów Zjednoczonych o podjęcie działań mających na celu zapobieżenie dalszym prześladowaniom chrześcijan, a także o przyznanie im statusu uchodźców, co jednocześnie pociągnęłoby za sobą konkretną pomoc humanitarną. SK, RW, KAI "Nasz Dziennik" 2008-10-21
Autor: wa