Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Dramat Crespo

Treść

Prawdziwą huśtawkę nastrojów przeżył wczoraj w Copa America Hernan Crespo. Argentyńczyk najpierw strzelił bramkę Kolumbii, a chwilę później doznał kontuzji, która być może wyeliminuje go z gry do końca turnieju.

Wszystko wydarzyło się w 20 minut. Przy stanie 1:0 dla Kolumbii sędzia podyktował jedenastkę dla Argentyny. Do piłki podszedł Crespo, bramkę strzelił, ale uderzył piłkę tak niefortunnie, że naciągnął mięsień prawego uda. Wiele na to wskazuje, że nie zagra już do końca mistrzostw. Niefart znakomitego napastnika jest ogromny, wszak dopiero po raz pierwszy występuje w Copa America, a miał szansę nie tylko na zdobycie tytułu, ale i koronę króla strzelców (na razie w imprezie zdobył trzy gole). Bohaterem wczorajszej potyczki okazał się Juan Roman Riquelme, który jeszcze przed przerwą dwukrotnie pokonał bramkarza rywali. Kolumbię stać było na gola kontaktowego (Jaime Castrillon w 73. min), ale wynik na 4:2 ustalił w ostatnich sekundach Diego Milito.
Argentyna po dwóch meczach ma komplet sześciu punktów i awans do kolejnej rundy w kieszeni, podobnie jak Paragwaj. Wczoraj Paragwajczycy po twardym boju pokonali USA 3:1. Prowadzili od 30 min po golu Edgara Barreto, 10 min wyrównał później Ricardo Clark. Po przerwie trafienia Oscara Cardozo (56.) i Salvadora Cabanasa (90.) przypieczętowały jednak zasłużony sukces Paragwaju.
Pisk

"Nasz Dziennik" 04.07.07

Autor: aw