Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Dr M. Kawa: Nie można bagatelizować raportu Hudson Institute dot. polskiej demokracji. Jest mocnym „czerwonym światłem”

Treść

Hudson Institute to środowisko, które skupia ekspertów, ma charakter ekspercki. Nie można go bagatelizować i widzę, że rząd Tuska raczej go nie bagatelizuje, bo na przedstawieniu jego raportu 18 lutego pojawiła się dosyć duża reprezentacja z polskiej ambasady. Myślę, że on jest dzisiaj bardzo szczegółowo odczytywany w gabinetach premiera czy partii rządzącej i słusznie, ponieważ jest mocnym „czerwonym światłem”, ostrzeżeniem – mówił w piątkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja dr Marek Kawa, amerykanista, odnosząc się do raportu Hudson Institute dotyczącego niszczenia polskiej demokracji przez rząd Donalda Tuska.

Amerykański think tank [Hudson Institute przedstawił w ostatnich dniach raport] wskazujący na niszczenie opozycji w Polsce, a co za tym idzie deptanie demokracji za rządów Donalda Tuska. Hudson Institute to centrokonserwatywny think tank założony w latach sześćdziesiątych przez działaczy Partii Republikańskiej. Instytut swój rozkwit przeżywał w latach osiemdziesiątych, za prezydentury Ronalda Reagana.

– Jest on ważny, choćby z tego powodu, że przedstawia bardzo aktualne analizy dotyczące roli przywództwa Ameryki na świecie, ale też zajmuje się sprawami wewnętrznymi, jak te dotyczące edukacji, (…) administracji. (…) Nie jest to jakieś skrajne czy radykalne środowisko, ale – bym powiedział – nawet establishmentowe, związane z RINO (Republicans in name only – ang. „Republikanie tylko z nazwy”, określenie odnoszące się do osób wywodzących się z Partii Republikańskiej, ale niebędących zagorzałymi wyznawcami jej programu – radiomaryja.pl). (…) To środowisko, które skupia ekspertów, ma charakter ekspercki. (…) Nie można go bagatelizować i widzę, że rząd Tuska raczej go nie bagatelizuje, bo na przedstawieniu jego raportu 18 lutego pojawiła się dosyć duża reprezentacja z polskiej ambasady – panie, które próbowały trochę nieudolnie bronić obecnego rządu. Myślę, że to właśnie pokazuje, że on jest dzisiaj bardzo szczegółowo odczytywany w gabinetach premiera czy partii rządzącej i słusznie, ponieważ jest mocnym „czerwonym światłem”, ostrzeżeniem – mówił amerykanista.

W [raporcie] zwrócono uwagę na działania rządu dotyczące sędziów, a także na wątek mającej miejsce wendety politycznej. Dokument został przedstawiony w taki sposób, by był łatwo zrozumiały dla polityka amerykańskiego. Kampanię Donalda Tuska i jego koalicjantów przed wyborami z października 2023 r. porównano do kampanii Joe Bidena i Kamali Harris. Autorzy wskazali także, że nie było nic złego w działaniach Zjednoczonej Prawicy dotyczących nominowania sędziów do trybunałów czy Krajowej Rady Sądownictwa.

– Oni nawet w tej analizie pokazują przede wszystkim okres przed (wyborami z 2023 r. – radiomaryja.pl), jak opozycja wtedy sugerowała, że w Polsce funkcjonowały rządy autorytarne czy wręcz dyktatorskie. To też jest obalone mocno w tym raporcie i (autorzy – radiomaryja.pl) pokazują dysonans obecnej władzy (…) nawet w kontekście szukania jakichś wspólnych, bilateralnych miejsc (…), gdzie można utrzymać bardzo dobre relacje polsko-amerykańskie, które – jak wiemy – od 2015 r. szczególnie nabrały tempa, bo nawet obecna władza chwali się choćby pięcioma procentami wydatku PKB na (…) zbrojenia, na naszą obronę. Wszystkie te projekty były rozpoczęte przez rządy Zjednoczonej Prawicy i wówczas ci politycy – od pana Tuska po obecnego ministra Kamysza – przecież się bardzo dwuznacznie wypowiadali (na ich temat – radiomaryja.pl). Przypomnę choćby, jak wyśmiewano zakupy myśliwców amerykańskich, jak podważano kwestię elektrowni jądrowych, gdzie Westinghouse jest mocno zaangażowany – zwrócił uwagę gość „Aktualności dnia”.

W raporcie Hudson Institute pojawia się też ważny wątek pokazujący, że w interesie Stanów Zjednoczonych jest istnienie silnej, stabilnej Polski, a nie kraju targanego polityczną wendetą. Ma to związek z sytuacją geopolityczną. Autorzy dokumentu wskazali, że im więcej czasu obecni rządzący będą poświęcać zwalczaniu opozycji, tym mniej będą go mieli m.in. na odstraszanie Rosji przed uleganiem chińskim wpływom.

– Ameryka, zwłaszcza w tej sytuacji, (…) chce mieć pewnych, sprawdzonych sojuszników. (…) Roztrwaniany jest wielki kapitał, który był budowany od 2015 r., jeszcze bardziej wzmocniony w okresie Bidena, bo kiedy nastąpiła inwazja Rosji na Ukrainę, to mimo podziału politycznego w Polsce, udało się narrację na zewnątrz prowadzić jednym głosem, ponieważ – z tego, co pamiętam – opozycja raczej nie przeszkadzała we wsparciu dla Ukrainy. To cieszyło Amerykanów, to cieszyło też amerykańskie społeczeństwo. Otrzymywaliśmy wielkie premie jako nasza soft power, kiedy pojawiały się obrazki z Przemyśla, z Polski, kiedy polskie rodziny opiekowały się uchodźcami wojennymi. To wszystko dzisiaj jest roztrwaniane przez marnowanie energii państwowej, środków (…). W tym raporcie nawet się wspomina o (…) brutalizacji języka. Autorzy (…) wspominają o „depisyzacji”. To są najgorsze tradycje, kiedy właśnie tak używa się języka, co – jak wiemy – było skutkiem wulgaryzacji ostatnich wyborów czy wulgaryzacji nawet w naszym życiu politycznym. To jest pierwsze stadium przed zamykaniem opozycji do więzień (i to zresztą miało miejsce). Ta wendeta jest tak radykalna, że kończy się aresztami czy grożeniem. To jest paraliżowanie normalnego procesu demokracji – podkreślał ekspert.

Autorzy raportu apelują do polskich rządzących, by ci „odłożyli noże”. Wskazują oni, że polityczni przeciwnicy nie są realnymi wrogami. Sformułowanie to idzie w parze z [ostrzeżeniami J.D. Vance’a], że jeśli europejskie elity rządzące nie zaprzestaną swoich antydemokratycznych praktyk i konfrontacyjnym nastawieniem w stosunku do Stanów Zjednoczonych, to szybko pożegnają się z wsparciem ze strony USA.


Całość rozmowy z dr. Markiem Kawą jest dostępna [tutaj].

radiomaryja.pl


źródło: radiomaryja.pl, 22 lutego 2025

Autor: dj