Dotacja to za mało
Treść
Będące w likwidacji Zakłady Chemiczne "Tarnowskie Góry" w Tarnowskich Górach powinny otrzymać dotację z budżetu państwa. W przeciwnym razie z powodu olbrzymiego skażenia środowiska na tym terenie grozi tam wybuch "bomby ekologicznej". Dotacja ma być przeznaczona na obsługę oczyszczalni ścieków i monitoring środowiska w rejonie zakładów. Działania są konieczne ze względu na ochronę zbiornika wód podziemnych i przeciwdziałanie niszczeniu tego obszaru. Wszystkie kluby poselskie podczas wczorajszej debaty w Sejmie opowiedziały się za przyjęciem ustawy w drugim czytaniu i skierowaniu jej do trzeciego czytania.
Posłowie przedstawiając stanowiska swoich klubów wobec ustawy, podkreślali, że Śląsk (na terenie którego leżą zakłady) to region ekologicznie zdewastowany ze skażonym środowiskiem. Teren zakładów chemicznych w Tarnowskich Górach jest niebezpieczny dla otoczenia, wymaga nakładów finansowych na rekultywację, a przez kolejne lata konieczny jest monitoring zakładów i mienia, który po nim pozostanie. Olbrzymie zniszczenia obszaru zakładów i Śląska w ogóle to skutek zaniedbań głównie z okresu PRL, kiedy nie liczono się zupełnie z ochroną środowiska. - Liczyła się tylko produkcja - powiedziała posłanka PiS Maria Nowak. - Działania proekologiczne dla Śląska są ważne ze względu na wieloletnie zaniedbania tego obszaru - uzasadniał poparcie dla projektu ustawy poseł LPR Stanisław Papież.
W budżecie na 2007 r. jest dotacja podmiotowa w wysokości 860 tys. zł na ten cel, jednak wojewoda śląski nie może - ze względów proceduralnych - podjąć decyzji o przeznaczeniu dotacji, dlatego potrzebna jest ustawa.
Konieczna jest także likwidacja wysypisk z odpadami chemicznymi, znajdujących się na terenie zakładów.
Według Ministerstwa Środowiska, zapisana w ustawie kwota nie wystarczy na zabezpieczenie czystości wód, a jedynie na bieżące wydatki związane z funkcjonowaniem zakładów do czasu ich likwidacji, zaś całkowita rekultywacja zrujnowanego pod względem ekologicznym obszaru pochłonie kilkadziesiąt milionów złotych. Zakład ulegnie likwidacji 1 stycznia 2008 roku.
Paweł Tunia
"Nasz Dziennik" 2007-07-11
Autor: wa