Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Dorabiali na lewo, wspierając reżim Kadafiego

Treść

Niemieccy komandosi dorabiali, szkoląc agentów libijskich służb bezpieczeństwa. Rzecznik niemieckiego ministerstwa obrony na razie potwierdził jedynie fakt wszczęcia postępowania wyjaśniającego wobec jednego czynnego żołnierza Bundeswehry w sprawie jego udziału w takim szkoleniu. Ani niemieckie MSW, ani ministerstwo obrony nie udzieliło dodatkowego komentarza do doniesień prasowych na ten temat.

Jak poinformował dziennik "Sueddeutsche Zeitung", ponad 30 niemieckich policjantów, żołnierzy, a także komandosów ze specjalnej antyterrorystycznej jednostki GSG 9 nielegalnie szkoliło agentów libijskich służb bezpieczeństwa, za co otrzymywali bardzo duże honoraria. Jak twierdzi agencja DPA, policjanci, żołnierze Bundeswehry oraz byli członkowie oddziału antyterrorystycznego GSG 9 przeprowadzili szkolenia w Libii w pierwszej połowie 2006 roku. Pracę te załatwiała im prywatna niemiecka firma ochroniarska, której właścicielem także był ekskomandos. Pierwszy w tej sprawie zareagował minister spraw wewnętrznych Nadrenii Północnej-Westfalii Ingo Wolf, który złożył doniesienie na byłych i obecnych policjantów do prokuratury w Duesseldorfie. Władze tego landu powołały ponadto specjalną policyjną komisję śledczą i prowadzą postępowanie dyscyplinarne przeciwko ośmiu policjantom.
Zdaniem przewodniczącego związku policjantów GdP Konrada Freiberga, prowadzenie nielegalnych szkoleń w Libii i kontakty z Trypolisem znacznie osłabiają bezpieczeństwo zarówno wszystkich Niemców na misjach zagranicznych, jak i bezpieczeństwo wewnętrzne kraju.
Waldemar Maszewski, Hamburg
"Nasz Dziennik" 2008-04-05

Autor: wa