Donkiszoteria francuskich inwestorów
Treść
Zajmująca się dostawami energii i wody francuska spółka Gaz de France (GdF) Suez wyraziła chęć współfinansowania budowy niemiecko-rosyjskiej magistrali Nord Stream.
O zainteresowaniu projektem francuskiego inwestora poinformował rosyjski koncern gazowy Gazprom. Przedstawiciele francuskiej spółki to potwierdzili.
- GdF Suez jest zainteresowany wejściem do projektu Nord Stream jako partner mniejszościowy - oświadczył przedstawiciel rosyjskiego koncernu po spotkaniu we Francji jego prezesa Aleksieja Millera z prezesem Suezu Gerardem Mestralletem.
Rzecznik francuskiej spółki tłumaczył decyzję o przyłączeniu się do budowy gazociągu koniecznością zwiększenia ilości importowanego z Rosji gazu ze względu na rosnące zapotrzebowanie na ten surowiec.
Zdaniem ekspertów, projekt Gazociągu Północnego stoi jednak pod dużym znakiem zapytania, o czym świadczyć może chociażby powrót rosyjskiego koncernu Gazprom do projektu Jamał II. Przeszkodą w jego realizacji są bowiem ogromne koszty oraz sprzeciw państw bałtyckich, a także Szwecji, obawiających się ekologicznych skutków, jakie mogłoby wywrzeć na środowisku położenie rury na dnie Bałtyku. Wydaje się przy tym mało prawdopodobne, aby mniejszościowy udział Francuzów w znaczący sposób dofinansował realizację tej inwestycji, której szacunkowy koszt wynosi 12 mld dolarów. W opinii Andrzeja Maciejewskiego, eksperta z Instytutu Sobieskiego, Gazociąg Północny nie ma ekonomicznej racji bytu.
Anna Wiejak
"Nasz Dziennik" 2008-12-24
Autor: wa