Doniesienie na Pałasińskiego
Treść
Pierwsze doniesienie o popełnieniu przestępstwa przez redaktora Jacka Pałasińskiego jest już w prokuraturze. Stowarzyszenie Patriotyczne im. ks. Adolfa Chojnackiego, które złożyło doniesienie do Prokuratury Okręgowej w Krakowie, domaga się ukarania autora obraźliwego felietonu i zadośćuczynienia w wysokości 500 tys. zł na rzecz Radia Maryja i Telewizji Trwam.
Sprawa dotyczy opisanego przez nas felietonu z 9 lipca br. autorstwa Jacka Pałasińskiego, zamieszczonego na stronach internetowych TVN 24, w którym dziennikarz TVN obraził premiera Jarosława Kaczyńskiego i przybyłych na Jasną Górę słuchaczy Radia Maryja. "W imieniu Członków i Sympatyków Stowarzyszenia Patriotycznego im. ks. Adolfa Chojnackiego w Krakowie oraz ponadpółmilionowej rzeszy Pielgrzymów uczestniczących w XV Jubileuszowej Pielgrzymce Rodziny Radia Maryja w dniu 8 lipca 2007 r. na Jasnej Górze wnosimy doniesienie o popełnieniu przestępstwa przez red. Jacka Pałasińskiego za nikczemną obrazę Polski i Polaków na podstawie art. 133 kk" - czytamy w przesłanej do nas kopii doniesienia Stowarzyszenia do prokuratury.
Doniesienie o popełnieniu przestępstwa dotyczy też Adama Pieczyńskiego - redaktora naczelnego TVN 24 "za to, że przyzwolił na dokonanie tego czynu, nie potępił go, nie przeprosił Polski i Polaków i nie wyciągnął konsekwencji służbowych wobec pozwanego". W uzasadnieniu napisano, że artykuł Pałasińskiego jest "przesączony jadem nienawiści do Polski i Polaków". Stowarzyszenie domaga się ukarania autora obraźliwego felietonu "za świadome, nikczemne i podłe obelgi wobec Polski i Polaków" oraz "symbolicznego zadośćuczynienia" w wysokości 500 tys. zł na rzecz Radia Maryja i Telewizji Trwam. Felieton zamieszczony na portalu tvn24.pl skrytykowała też Magdalena Bajer, przewodnicząca Rady Etyki Mediów. - Ten felieton jest karygodny - powiedziała "Naszemu Dziennikowi", zapowiadając, że w najbliższych dniach REM wyda stosowne oświadczenie w tej sprawie.
Skarżyć nie każdy może
"Gazeta Wyborcza" obwieściła wczoraj, że "będzie dalszy ciąg prawniczej debaty" nad taśmami przypisywanymi Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej, a których wiarygodność nigdy nie została potwierdzona. Decyzję toruńskiej prokuratury chcą zaskarżyć młodzieżówki SLD i PO, co miałoby oznaczać, że sprawę rozstrzygnie sąd. Jak ustalił "Nasz Dziennik", tego typu organizacje z pewnością nie są instytucjami samorządowymi lub państwowymi ani też pokrzywdzonymi, by móc złożyć zażalenie na postanowienie o odmowie wszczęcia śledztwa. Takie działanie przysługuje pokrzywdzonemu oraz instytucji, która złożyła zawiadomienie o przestępstwie w trybie art. 304 pkt. 2 kpk, tj. instytucjom państwowym i samorządowym, które w związku ze swą działalnością dowiedziały się o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu. By rozstrzygnąć, kto jest pokrzywdzonym w przedmiotowej sprawie, należałoby posiadać bardziej szczegółową wiedzę, w zakresie popełnienia jakich przestępstw zostało złożone zawiadomienie, ale z pewnością nie są to te dwie ww. organizacje młodzieżowe.
MST
"Nasz Dziennik" 2007-08-24
Autor: wa