Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Dobrowolnie nie ustąpi

Treść

Wojewoda mazowiecki zwrócił się do Rady Warszawy o wygaszenie mandatu prezydenta stolicy Hanny Gronkiewicz-Waltz. Jeśli rada nie podejmie uchwały - wojewoda zdecyduje sam. Potem obie strony będą walczyć przed sądem.

Rada Warszawy ma 30 dni na podjęcie uchwały w tej sprawie. Jeśli tego nie zrobi - wojewoda może wydać zarządzenie zastępcze, w którym stwierdzi, iż mandat pani prezydent wygasł. To jednak nie koniec procedury. Hanna Gronkiewicz-Waltz może się od tej decyzji odwołać do sądu administracyjnego, który rozpatrzy sprawę w dwu instancjach. Nie jest jasne, jaki status będzie posiadała do mementu wydania orzeczenia - czy nadal będzie mogła sprawować funkcję prezydenta, czy też miastem ma zarządzać komisarz. - Czekamy na ekspertyzy w tej sprawie - powiedział Wojciech Dąbrowski, wojewoda mazowiecki.
Według prof. Jerzego Regulskiego, jednego ze współtwórców reformy samorządowej - dopiero ostateczne orzeczenie sądu na temat wygaśnięcia mandatu zadecyduje, czy prezydent, wójt lub burmistrz straci stanowisko. Do tego czasu może spokojnie sprawować urząd. Gronkiewicz-Waltz zapowiedziała już, że odwoła się do sądu.
Przewodniczący Rady Lech Jaworski (PO), który otrzymał już pismo wojewody, zapowiedział, że Rada zajmie się nim na sesji 15 lutego, zastrzegł jednak, iż może dojść do zwołania posiedzenia w innym terminie. - Wojewoda chce wprowadzić komisarza do stolicy - ocenia Jaworski. Jego zdaniem - nie ma pewności, czy byłoby to zgodne z prawem.
Sprawa spóźnionych oświadczeń majątkowych wzbudza wielkie emocje także w terenie. Wojewoda kujawsko-pomorski Zbigniew Hoffman zażądał publicznie przeprosin od Hanny Gronkiewicz-Waltz, która w programie "Co z tą Polską" w telewizji Polsat oskarżyła go o protekcyjne potraktowanie jednego z samorządowców, który miał spóźnić się z oświadczeniem majątkowym, ale wytłumaczył się z tego przed wojewodą. Chodzi o burmistrza Roberta Stańko z Górzna w powiecie brodnickim. - Hanna Gronkiewicz-Waltz minęła się z prawdą. Robert Stańko nie jest członkiem PiS, a do wyborów startował popierany m.in. przez PO - twierdzi wojewoda. - Nie jest prawdą, że kiedykolwiek widziałem się z Robertem Stańką, nigdy go nie poznałem, nigdy nie był u mnie, a co za tym idzie - nigdy nie składał mi żadnych oświadczeń - powiedział Hoffmann na specjalnie zwołanej konferencji prasowej. Jego doradca, Dariusz Szymczak, zapowiedział, że jeśli nie będzie publicznych przeprosin ze strony Gronkiewicz-Waltz - wojewoda wstąpi na drogę sądową.
Małgorzata Goss
"Nasz Dziennik" 2007-01-30

Autor: wa