Dobra mina do złej gry?
Treść
Jest duża przychylność Francji odnośnie do polskiego postulatu wpisania mechanizmu z Joaniny do treści traktatu - oświadczył prezydent Lech Kaczyński po spotkaniu z prezydentem Francji Nisolasem Sarkozy'm. Francuski przywódca zaproponował zwrócenie się do portugalskiego przewodnictwa w sprawie przyznania Polsce rzecznika w Europejskim Trybunale Sprawiedliwości. Spotkanie prezydentów nie zakończyło się zapowiadanym wspólnym wystąpieniem.
Prezydenci rozmawiali o sprawie traktatu reformującego UE, bezpieczeństwie energetycznym i przyszłej współpracy w ramach Schengen. Strona francuska dawała do zrozumienia, że obaj przywódcy po rozmowach i śniadaniu wyjdą do dziennikarzy przed Pałac Elizejski, tymczasem Sarkozy nie wyszedł poza klasyczny protokół i jedynie doprowadził gościa do drzwi.
Lech Kaczyński, relacjonując spotkanie nie wyglądał jednak na zadowolonego. Czy spotkanie z Sarkozy'm przyniesie pozytywne dyplomatyczne owoce, dowiemy się dopiero podczas szczytu UE dotyczącego traktatu w Lizbonie 18-19 października. Czy Sarkozy zdecyduje się wówczas na poparcie Warszawy?
Francja przychylna Joaninie
Polska chce nadania mechanizmowi z Joaniny charakteru prawnie wiążącego - oświadczył po spotkaniu z prezydentem Francji prezydent Kaczyński. Jak dodał, widzi w tej sprawie bardzo dużą przychylność Paryża.
Pytany o polski postulat tzw. kompromisu z Joaniny Kaczyński powiedział, że sądzi, iż "uda się temu nadać charakter normatywny". Na pytanie o stanowisko Sarkozy'ego odparł, że w tej sprawie "mamy bardzo dużą przychylność".
Nadzieje na udzielenie przez Francję poparcia rozwiał jednak rzecznik prasowy prezydenta Nicolasa Sarkozy'ego Davide Martino, który oświadczył wczoraj, że Francja akceptuje wersję traktatu zaproponowaną przez przewodnictwo portugalskie. Może to oznaczać, że podjęcie ostatecznych decyzji na szczycie w Lizbonie stanie pod znakiem zapytania.
Główny polski postulat dotyczący mechanizmu opóźniania decyzji - tzw. kompromis z Joaniny - nie znalazł się w projekcie traktatu. Wciąż zapisany jest on w osobnej deklaracji numer 4.
Sukces Polski jeszcze w październiku
Według prezydenta Lecha Kaczyńskiego, szczyt Unii Europejskiej w Lizbonie na 95-98 procent okaże się dla Polski sukcesem. - Traktat jest raczej za nami niż przed nami - powiedział prezydent w wykładzie wygłoszonym wczoraj w Europejsko-Amerykańskim Klubie Prasowym w Paryżu. Wyraził również opinię, że tak szybkie przygotowanie dokumentu stanowi "olbrzymi sukces", którego jeszcze na początku tego roku nie spodziewali się europejscy przywódcy. Lech Kaczyński zaznaczył, iż liczy na "rozsądne porozumienie w sprawie traktatu". Pytany o termin szczytu w Lizbonie (planowanego na 18-19 października) w kontekście wyborów parlamentarnych w Polsce (21 października), ocenił, że lepiej byłoby, gdyby szczyt odbył się po wyborach w Polsce, tak jak w każdym innym dużym państwie UE. Jak jednak podkreślił, skoro szczyt jest już zaplanowany, to - jego zdaniem - zakończy się sukcesem.
Odznaczenia dla Polaków
Po wygłoszeniu wykładu w Europejsko-Amerykańskim Klubie Prasowym głowa państwa polskiego udała się do Ambasady RP. Tam odbyło się spotkanie z francuskim premierem Fran?ois Fillonem oraz uroczystość wręczenia odznaczeń obywatelom francuskim, którzy szczególnie zasłużyli się w akcji ratunkowej po wypadku autobusowym pod Grenoble. Ostatnim punktem programu było nawiedzenie kościoła pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny i spotkanie z francuską Polonią.
Małgorzata Lebiediuk, Paryż
Anna Wiejak, PAP
"Nasz Dziennik" 2007-10-09
Autor: wa