Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Dla kogo dostawią krzesło?

Treść

Według urzędników czeskiej prezydencji Unii Europejskiej, Donald Tusk będzie uczestniczył w nieformalnym szczycie państw Unii w Brukseli. Pomimo faktu, że zaplanowane na 1 marca spotkanie jest adresowane do głów państw, a taką według polskiej Konstytucji jest prezydent.

Zwróciliśmy się do czeskiej prezydencji o dostawienie krzesła dla prezydenta Lecha Kaczyńskiego - ironizował wczoraj Paweł Graś, rzecznik rządu. Z kolei prezydencki minister Mariusz Handzlik oświadczył, że Lech Kaczyński udaje się do Brukseli i weźmie udział w szczycie. Kancelaria podkreśla, że nie ma informacji, aby jednoczesny udział w szczycie prezydenta i premiera był problemem.
Jak poinformował nas Piotr Kownacki, szef Kancelarii Prezydenta RP, Lech Kaczyński nie otrzymał imiennego zaproszenia na niedzielny szczyt. - Przy czym nie jest to nic dziwnego, gdyż nie ma takiej praktyki, żeby wysyłać imienne zaproszenie - zapewnił Kownacki. Dodał także, iż na zapowiadanym szczycie Polskę będzie reprezentować zarówno prezydent, jak i premier, zaś informacje dochodzące z Czech, jakoby z jednego kraju mógł być obecny tylko jeden przedstawiciel, określił jako zwykły "szum na łączach".
- Wysłaliśmy zaproszenia dla jednej osoby z każdego kraju - twierdzą Czesi, zwracając uwagę, iż to nieformalny trzygodzinny szczyt. - Przy stole nie będzie miejsca ani czasu do zabrania głosu dla większej liczby osób niż po jednej na kraj UE - tłumaczą. Natomiast źródła dyplomatyczne jednego z dużych państw unijnych zasugerowały w rozmowie z PAP, że tak twarde stanowisko Pragi w sprawie liczby miejsc może być związane z sytuacją wewnętrzną Czech. W ich opinii, chodzi o uniknięcie sytuacji, by na szczycie obok premiera Mirka Topolanka nie pojawił się prezydent Vaclav Klaus. Tymczasem biuro rzecznika prasowego czeskiej prezydencji poinformowało "Nasz Dziennik", że jedynym kryterium doboru uczestników były zapisy w konstytucji poszczególnych państw członkowskich. - Zostały zaproszone jedynie głowy państw - poinformowała nas Emma Smetana, asystent rzecznika prasowego czeskiej prezydencji. Dodała, że zgodnie z czeską konstytucją przywódcą kraju jest Mirek Topolanek, a fakt, iż Vaclav Klaus nie został zaproszony, w żaden sposób nie wynika z wyrażanych przez niego poglądów.
Szczyt w Brukseli będzie poświęcony kryzysowi finansowemu i gospodarczemu.
Anna Wiejak
"Nasz Dziennik" 2009-02-26

Autor: wa