Debiut Beckhama
Treść
David Beckham zadebiutował wreszcie w Los Angeles Galaxy. Pierwszy mecz reprezentanta Anglii oglądało 46 686 widzów, wśród których przeważały rozhisteryzowane fanki.
Mimo że Beckham przybył do USA w lipcu, nie zagrał dotychczas w żadnym oficjalnym meczu swej nowej drużyny. Na przeszkodzie stanęła kontuzja kostki. Teraz ze zdrowiem jest już dobrze i nowa gwiazda Galaxy mogła zaprezentować się publiczności. Debiut Anglika ściągnął na trybuny (i to stadionu w Waszyngtonie) prawie 47 tysięcy widzów. Kiedy w 72. min pojawił się na zielonej murawie, powitały go histeria i pisk fanek. Podobnie było za każdym razem, gdy dotykał piłki. Nie był jednak w stanie odwrócić losów meczu - Washington D.C pokonało Galaxy 1:0. - Nie grałem przez osiem tygodni, a dziś mogę mieć satysfakcję z tego, że mogłem pobyć na boisku. Z jednej strony się cieszę, z drugiej martwię, bo przegraliśmy - skomentował.
Wśród widzów był m.in. trener reprezentacji Anglii Steve McLaren. Selekcjoner ma zamiar powołać Beckhama na wrześniowe mecze eliminacji mistrzostw Europy z Izraelem i Rosją. Czy widok byłego gracza Manchesteru United i Realu Madryt w słabiutkim Galaxy, który pewnie miałby trudności z poradzeniem sobie w angielskiej II lidze, go ucieszył?
Pisk
"Nasz Dziennik" 2007-08-11
Autor: wa