Dbają o swoich
Treść
Niemiecki Bundestag na posiedzeniu 30 maja zdecydował o przyspieszeniu wypłat jednorazowych odszkodowań dla byłych niemieckich więźniów obozów sowieckich z terenów Niemieckiej Republiki Demokratycznej. Parlamentarzyści jednogłośnie zdecydowali, że ze względu na podeszły wiek należy jak najszybciej rozpocząć wypłaty.
Początkowo planowano rozpocząć wypłaty od 1 stycznia 2009 roku, ale wszyscy parlamentarzyści byli zgodni, że bardzo podeszły wiek poszkodowanych upoważnia ich do przyspieszenia tego procesu. Pieniądze będą zatem wypłacane byłym jeńcom wojennym, wywiezionym w głąb ZSRS już od 1 czerwca 2008 roku. Pokrzywdzonych jest około 12 tysięcy, którzy ze względu na to, iż mieszkali w NRD, nie mogli wcześniej otrzymać żadnych odszkodowań. Osoby zamieszkałe w zachodnich landach, które znalazły się w podobnej sytuacji, w sumie od państwa otrzymały już ponad 300 milionów euro.
Tym razem będzie to jednorazowe odszkodowanie od 500 euro dla zwolnionych z obozów jenieckich w 1947 i 1948 roku, 1000 euro dla tych, którzy powrócili z ZSRS w latach 1949-50 i 1500 euro dla wszystkich powracających jeszcze później. W sumie rząd przeznaczył na ten cel 16 milionów euro.
Szkoda że niemiecki parlament wyraża wyjątkową troskę jedynie względem poszkodowanych narodowości niemieckiej. W podobnej sprawie niemieckie ministerstwo finansów zdecydowanie odmówiło zadośćuczynienia byłym polskim więźniom niemieckich obozów koncentracyjnych, stwierdzając, że jest to niemożliwe z prawnego punktu widzenia.
Pod koniec listopada 2007 roku berlińska kancelaria mecenasa Stefana Hambury przesłała do federalnego ministerstwa finansów w imieniu Związku Byłych Więźniów Hitlerowskich Więzień i Obozów Koncentracyjnych wnioski o przyznanie im jako osobom pokrzywdzonym przez III Rzeszę dopłat do rent i emerytur. Niemiecki rząd odmówił.
Waldemar Maszewski, Hamburg
"Nasz Dziennik" 2008-05-31
Autor: wa