Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Dać szansę powrotu

Treść

Rzecznik praw dziecka Ewa Sowińska:
Pomysł tworzenia rodzinnej opieki zastępczej jest bardzo potrzebny. Jednak do takich rodzin dzieci powinny trafiać na okres zastępczy, o czym zbyt mało się mówi. Należy oczekiwać, że równolegle będzie trwała wielospecjalistyczna praca nad przywróceniem właściwej funkcji rodzinie naturalnej, do której dzieci będą miały szansę powrotu. Część zastępczych rodzin zdaje sobie sprawę, że taka jest ich rola, i starają się wychowywać dzieci z myślą o ich powrocie do rodzin biologicznych, ale nie wszystkie. Dlatego do końca nie jesteśmy zadowoleni z rezultatów tej pracy, ale przeciwstawiać się temu na pewno nie można, bo z drugiej strony są to osoby zaangażowane i życzliwe w podejściu do dzieci.
Owszem, są rodziny, w których mimo starań nie uda się zlikwidować pewnych dysfunkcji i dzieci nie mają szans na powrót do tego środowiska, dlatego mogą, a nawet powinny dorastać do wieku dorosłego w rodzinach zastępczych. W swojej praktyce spotkałam rodziny zastępcze, którym towarzyszyła radość, że udało się ich wychowanka przywrócić naturalnym rodzicom. Dlatego naczelną zasadą jest, żeby praca nad rodzinami była bardziej dostępna i bardziej efektywna, zarówno w zakresie zwalczania uzależnień, jak i budowania więzi emocjonalnych, m.in. przez częste odwiedziny i utrzymywanie kontaktów z dziećmi, oczywiście jeżeli nie jest to zabronione przez sąd. Są bowiem przypadki, kiedy dzieciom ze strony własnych rodziców grozi niebezpieczeństwo. Jest to zatem praca równoległa nad rodzinami zastępczymi, rozwojem i pełnym uświadomieniem ich roli, a także nad poprawą kwestii związanych z adopcją.
Warto też zauważyć, że choć stale rośnie liczba rodzin zastępczych, to wcale nie maleje liczba dzieci w domach dziecka, ponadto wciąż zbyt mało jest powrotów dzieci do rodzin naturalnych. Tak wynika ze statystyk. Obecnie Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej przykłada coraz większą wagę do tego, by wyjść naprzeciw rodzinom i ich potrzebom, jednak wciąż wiele w tej materii pozostaje do zrobienia. Jest też opracowywany długofalowy program. Niektóre z jego założeń są dobre. Zdajemy sobie też sprawę z tego, że w tej kwestii nie da się od razu naprawić wieloletnich zaniedbań i zrobić nagłej rewolucji, bo finanse państwa są też ograniczone. Jednak zapowiedziane długofalowe działania, chociażby w zakresie wydłużenia urlopów macierzyńskich czy urlopów wychowawczych, są sensowne i godne uwagi.
Dobrze byłoby też, żeby w końcu pojawił się podatek prorodzinny, gdzie przy rozliczeniach podatkowych byłyby brane pod uwagę wszystkie osoby w rodzinie. Ponadto myślę, że w zakresie zastępczego rodzicielstwa powinna być większa współpraca organów władzy z Urzędem Rzecznika Praw Dziecka, jak i Urzędem Rzecznika Praw Obywatelskich, ponieważ mamy w tej materii wiele własnych doświadczeń i pragniemy tego współdziałania dla dobra dzieci i rodzin.
not. MaK
"Nasz Dziennik" 2007-08-17

Autor: wa