Czynią z nich nędzarzy
Treść
Ludność palestyńska w Strefie Gazy i na Zachodnim Brzegu Jordanu została sprowadzona przez Izrael do poziomu głodnych nędzarzy, którzy potrzebują natychmiastowej pomocy żywnościowej organizacji międzynarodowych. Taki obraz mieszkańców Autonomii Palestyńskiej pod izraelską okupacją przedstawił ekspert ONZ do spraw wyżywienia.
Szwajcarski profesor uniwersytetu Jean Ziegler przez 10 dni badał w lipcu sytuację na terenach Autonomii Palestyńskiej i zbierał materiały do raportu, który zostanie przedstawiony na forum Zgromadzenia Ogólnego Narodów Zjednoczonych.
Wioski i osady palestyńskie - relacjonował w miniony piątek prof. Ziegler - są otoczone przez izraelskie wojsko, które nie pozwala mieszkańcom swobodnie się poruszać w poszukiwaniu żywności. Żołnierze nie dopuszczają Palestyńczyków do ich pól uprawnych, co skazuje całe wioski na głód, podczas gdy ziemia leży odłogiem lub zbiory marnieją na polach - opowiadał Ziegler. - Widzieliśmy tysiące drzew oliwkowych zniszczonych przez izraelskie buldożery - mówił ekspert ONZ, dodając, że armia izraelska niszczy zasiewy lub konfiskuje co żyźniejsze pola Palestyńczyków, aby oddawać je pod uprawę żydowskim osadnikom.
Według Zieglera, Izraelczycy zatrzymują też i rozładowują w punktach kontrolnych samochody ciężarowe z żywnością przesyłaną Palestyńczykom w ramach pomocy międzynarodowej lub wiezioną na sprzedaż. - Nie wolno pozwolić na to, aby okupacja wojskowa niszczyła gospodarkę, wywoływała głód i niedożywienie oraz zmuszała społeczność międzynarodową do zajęcia się wyżywieniem ludności - alarmował ekspert ONZ. Ziegler podkreślił, że postępowanie Izraela jest sprzeczne z prawem międzynarodowym i zasadami humanitaryzmu. - Izrael gwałci IV Konwencję Genewską, a wskutek jego działań 56 proc. rodzin palestyńskich ma tylko jeden posiłek dziennie, niemal co dziesiąte dziecko głoduje, 15,6 proc. dzieci cierpi na ostrą anemię - stwierdził prof. Ziegler.
Wyrazem cierpień Palestyńczyków, ale też symbolem nadziei i odrodzenia jest statua konia, którą ustawiono pod koniec ubiegłego tygodnia w mieście Dżenin na Zachodnim Brzegu Jordanu. Do jej wykonania użyto różnych części metalowych z domów i samochodów zniszczonych w regionie na skutek działań armii izraelskiej w 2002 roku. - Chciałbym, aby ta statua stała się wkładem do wolności palestyńskiego narodu - powiedział autor dzieła, Thomas Kilpper.
BM, PAP
Nasz Dziennik 21-07-2003
Autor: DW