Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Czy Obama sprosta oczekiwaniom?

Treść

Wszystkie największe gazety w Stanach Zjednoczonych zgodnie poświęciły wczoraj swoje strony tytułowe ostatnim przygotowaniom do zaprzysiężenia Baracka Husseina Obamy na fotel 44. prezydenta tego kraju. Zdaniem wiodących dzienników, będzie to historyczna prezydentura nie tylko ze względu na to, iż w Białym Domu zasiada po raz pierwszy czarnoskóry polityk. Amerykańskie gazety przytaczają serię faktów, jakie mają czynić tę prezydenturę wyjątkową. Z całą pewnością jednak Ameryka z wielkim oczekiwaniem i rozbudzonymi, przez samego prezydenta Obamę, nadziejami oczekuje tej kadencji.

"Wymiana sił w Waszyngtonie" - brzmi tytuł wczorajszej czołówki dziennika "Los Angeles Times". Gazeta podkreśla, że chociaż Obama nie będzie najmłodszym w historii prezydentem USA, to jednak jego prezydentura będzie historyczna. Po raz pierwszy przysięgę składał Afroamerykanin i przedstawiciel grupy etnicznej, która "długie lata cierpiała wyzysk i prześladowania ze strony białych mieszkańców Stanów Zjednoczonych". Jednocześnie dziennik zaznacza, iż obecny prezydent zasiada w Białym Domu w wyjątkowo trudnym czasie, zwłaszcza z punktu widzenia ekonomii. Obejmuje bowiem urząd w trakcie - o czym jest przekonanych wielu Amerykanów - największego kryzysu gospodarczego od lat 30. ubiegłego stulecia.
Pomysły ekonomiczne Obamy, jak niejednokrotnie podkreślano w czasie kampanii wyborczej, mimo iż bardzo atrakcyjne dla opinii publicznej, często nie znajdowały odzwierciedlenia w rzeczywistych możliwościach finansowych kraju. - Już w pierwszym miesiącu urzędowania nowy prezydent zamierza prosić kongres o 1 bilion dolarów na stymulację gospodarki, która ma tym samym utworzyć 3 miliony nowych miejsc pracy - zaznacza "LA Times".
Z kolei "New York Times" zatytułował swój główny artykuł: "Naród oczekuje swojego prezydenta". Dziennik w dniu zaprzysiężenia przedstawia sylwetkę Baracka Obamy, rozpoczynając od relacji, jak spędził on ostatni dzień przed objęciem urzędu. Okazuje się, że w tak napiętych chwilach Obama znalazł czas, by odwiedzić schronisko dla bezdomnej młodzieży. Jednak prezentacja przyszłej głowy państwa przygotowana przez tę największą gazetę w Nowym Jorku jest swoistym peanem na cześć Baracka Obamy. - Przez 77 dni od czasu wyborów był pełen pewności siebie, nigdy zbyt chłodny ani zbyt gorący, sprawiający wrażenie zupełnie nieprzejętego wszystkimi wyzwaniami, jakie na niego czekają, a przy tym całkowicie nieporuszony kilkoma porażkami, jakie go spotkały - nie może wyjść z podziwu autor artykułu.
"Miasto i kraj przygotowane do świętowania" - to z kolei tytuł artykułu, jaki poświęcił przygotowaniom do złożenia przysięgi przez Obamę stołeczny "Washington Post". Gazeta opisuje ogromne zainteresowanie, jakim wśród mieszkańców USA cieszyła się wczorajsza ceremonia. "Washington Post" podkreśla zapał ludzi, którzy wstali bardzo wcześnie, aby ustawić się na placu w najdogodniejszych do obserwowania uroczystości miejscach. Zaznacza, że wielu spośród nich przybyło z okolicznych stanów.
- Podczas gdy do zaprzysiężenia prezydenta elekta pozostało kilka godzin, tysiące stłoczonych w śpiworach i pod kocami ludzi nocuje w pobliżu Kapitolu. Inni stoją w długich kolejkach, które utworzyły się przy bramkach kontrolnych, umożliwiających dostanie się na teren, gdzie odbędą się uroczystości - informuje gazeta.
W podobnym tonie brzmi relacja "USA Today" zatytułowana "Historyczny dzień: Tłum w Waszyngtonie gęstnieje". Zdaniem autorów artykułu, zaprzysiężenie nowego prezydenta mogła na żywo obejrzeć w Waszyngtonie rekordowa liczba ludzi. Najprawdopodobniej przekroczyła ona 2 miliony. Gazeta donosi, iż w związku z taką ilością zainteresowanych wprowadzono nadzwyczajne środki ostrożności. "USA Today" przypomniał w internetowym wydaniu także, iż przewodniczenie uroczystościom modlitewnym przed zaprzysiężeniem powierzono pastorowi Genowi Robinsonowi. To pierwszy biskup kościoła anglikańskiego, który publicznie zadeklarował, iż jest homoseksualistą.
Z kolei "Wall Street Journal" podkreśla, że dzień składania przysięgi to ostatni uroczysty moment w karierze Baracka Obamy. Jak zaznacza dziennik, już od dziś zacznie się dla niego ciężka praca. Autorzy w artykule "Obama wezwie do rozpoczęcia nowej ery odpowiedzialności", stwierdzają, że z całą pewnością niełatwo będzie spełnić wyborcze obietnice w takim tempie, jak zostało to zapowiedziane w czasie kampanii. Wymieniają tu choćby niezwłoczne wycofanie wojsk amerykańskich z Iraku.
Największa gazeta rodzinnego miasta prezydenta - "Chicago Tribune" kładzie natomiast nacisk na fakt, iż w tłumie, który zgromadził się, aby witać nowego szefa Białego Domu, znajdowało się "wiele sław" z kręgu show biznesu. Koszulkę z wizerunkiem Obamy zadeklarował włożyć m.in. zdobywca Oskara Denzel Washington. Swoją obecność zapowiedział długoletni znajomy prezydenta - aktor Hill Harper.
Łukasz Sianożęcki
"Nasz Dziennik" 2009-01-21

Autor: wa