Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Czy bać się Al-Kaidy?

Treść

Europa wciąż jest zagrożona terroryzmem, chociaż obserwuje się wygasanie terroryzmu inspirowanego ideologiami rewolucyjnymi lub separatystycznymi. Prawdziwe niebezpieczeństwo dla Europy nie płynie od ekstremistów tureckich, kurdyjskich czy tamilskich. Stary kontynent zagrożony jest przede wszystkim terroryzmem islamskim. Tym bardziej że uprawiające go organizacje stawiają sobie często za cel nie tylko wywarcie presji na opinię publiczną czy konkretny rząd, ale widzą w nim narzędzie walki o radykalną zmianę naszego modelu cywilizacji. Najbardziej zagrożone terroryzmem są kraje najaktywniejsze na scenie międzynarodowej: Francja i Wielka Brytania, a także Hiszpania. W ten sposób płacą one za swoje zaangażowanie w Libanie, Iraku i Afganistanie.

Terroryzm islamski szybko dostosowuje się do zmieniających się warunków geopolitycznych i technologicznych. Stojący za nim ludzie łatwo przemieszczają się z jednego kraju do drugiego, nie posiadając realnej struktury centralnej. Pod koniec lat 90. Al-Kaida zrozumiała, że nie istnieje prawdziwie bezpieczne schronienie, możliwość prowadzenia stałego, niezagrożonego szkolenia w obozach w Afganistanie i Pakistanie. Obecnie autorzy zamachów najczęściej rekrutowani są w krajach zamieszkania i sami finansują przeprowadzane przez nich zamachy. Instrukcje dostają przez internet. Al-Kaida w szerokim zakresie korzysta obecnie z nowych środków komunikacji. To sprawia, że nie potrzebuje ona tak dużych środków finansów jako to było np. w latach 90. Al-Kaida chętnie wykorzystuje najnowsze technologie. Zachodnie służby wywiadowcze odkryły ostatnio internetowy program Al-Kaidy pozwalający na szyfrowanie przesyłanych informacji. W Australii planujący zamach terroryści używali profesjonalnie opracowanego systemu telefonicznego komunikowania się. Al-Kaida prowadzi też badania nad użyciem chemicznych i biologicznych środków toksycznych, które są co prawda obecnie mało skuteczne, ale oddziałują silnie na opinię publiczną; szuka wszystkich możliwych sposobów ataków, w tym nuklearnych. Ocenia się jednak, że będzie ona raczej uciekać się do tradycyjnych metod terroru, skierowanych na ważne, symboliczne cele i dla osiągnięcia spektakularnych rezultatów. Polska jest znacznie mniej narażona na terroryzm niż USA czy Wielka Brytania, przede wszystkim z powodu nikłej obecności muzułmanów. Jednak, jak wskazują zachodni eksperci, polskie służby specjalne powinny czujnie obserwować nieliczne, ale istniejące nawrócenia na islam. Do tych ludzi najłatwiej dociera skrajna, niebezpieczna ideologia muzułmańska.
Franciszek L. Ćwik, Caen
"Nasz Dziennik" 2007-07-02

Autor: wa