Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Czterech z dziesiątki

Treść

Czterech tenisistów z pierwszej dziesiątki rankingu ATP znalazło się na liście zgłoszeń do turnieju Idea Prokom Open (z pulą nagród 500 tys. euro), który za pięć tygodni odbędzie się na kortach ziemnych w Sopocie. Choćby z tego powodu impreza zapowiada się znakomicie.

Najbardziej znanym zawodnikiem będzie triumfator wielkoszlemowego turnieju Roland Garros, Hiszpan Juan Carlos Ferrero, zajmujący obecnie trzecią pozycję w rankingu ATP "Entry System". Chęć przyjazdu do Sopotu wyrazili także: półfinalista ubiegłorocznej edycji tej imprezy, Hiszpan Carlos Moya (4. w "Entry System") oraz Argentyńczycy: Guillermo Coria (7.) i David Nalbandian (9.). Coria w tym roku doszedł do półfinału Roland Garros. Tytułu zdobytego przed rokiem będzie bronił inny Argentyńczyk José Acasuso (46.).
W sumie do Sopotu może przyjechać około 20 zawodników z pierwszej setki rankingu. Zwycięzca turnieju odbierze czek na 69,2 tys. euro, zdobędzie 175 punktów do ATP "Entry System" oraz 35 do "Champions Race". W tym roku tenisiści będą walczyć o łączną sumę nagród wyższą o 100 tysięcy od ubiegłorocznej. Mimo tej zmiany turniej nadal zaliczany jest do rangi International Series, najniższej wśród imprez w cyklu ATP Tour.
W rywalizacji kobiet najwyżej rozstawioną tenisistką będzie Anastazja Myszkina, zajmująca obecnie dziesiątą pozycję w rankingu WTA. Oprócz Rosjanki chęć gry wyraziły m.in.: Szwajcarka Patty Schnyder (21.), Anna Smashnova-Pistolesi z Izraela (25.) i Czeszka Denisa Chladkova (32.). Na najlepsze tenisistki, podobnie jak przed rokiem, czekać będą premie w łącznej wysokości 300 tys. euro. Zwyciężczyni wyjedzie z Sopotu z czekiem na 50 tys. oraz zapisze na swoim koncie 145 punktów do rankingu WTA.
Tradycyjnie już jedyną szansą na start w sopockiej imprezie polskich tenisistów i tenisistek, zajmujących odległe pozycje w rankingach ATP i WTA, są "dzikie karty" - Maksymalną ich liczbę, jaką będziemy dysponować, przyznamy zawodnikom z naszego kraju. Konkretne nazwiska podamy jednak dopiero w tygodniu poprzedzającym turniej - obiecał dyrektor turnieju Ryszard Fijałkowski.
Pisk, PAP
Nasz Dziennik 20-06-2003

Autor: DW