Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Czeska interwencja, czyli plany prowokacji

Treść

O planach rzekomej interwencji wojskowej komunistycznych Czech w Polsce w 1981 r. napisała wczoraj największa czeska gazeta "Mlada fronta Dnes". Z artykułu wynika jednak, że zebrała jakiekolwiek materiały jedynie o planach wysłania w tym czasie ok. 100 czechosłowackich esbeków do naszego kraju w celu dokonywania akcji dywersyjnych. Jednak czescy komuniści obawiali się przeprowadzenia nawet tej akcji.
"Komuniści tracili tam [w Polsce - dop. red.] siły, reżim się sypał. W grudniu 1981 r. interweniowała polska armia. Jeśliby tak się nie stało, żołnierze czechosłowaccy oraz sowieccy byli przygotowani do interwencji wojskowej" - twierdzi autor artykułu Ludiek Navara, powołując się na ujawnione ostatnio dokumenty z tamtego okresu.
Dalej nie podaje jednak wiarygodnych informacji o planach interwencji wojskowej w grudniu 1981 r., a jedynie o przygotowaniach do agenturalnych prowokacji. Ale nawet tych komuniści się bali, dlatego mieli podobno werbować jedynie "ochotników".
Według Navary, czeska służba bezpieczeństwa planowała ściśle tajną i do dzisiaj zupełnie nieznaną akcję pod kryptonimem Sever (czyli północ), zatwierdzoną podobno przez ówczesnego szefa czechosłowackiej partii komunistycznej Gustava Husaka. W jej ramach planowano, aby ochotnicy z komunistycznej Państwowej Służby Bezpieczeństwa (StB) w roku 1981 pojechali do Polski i tam jako cywile organizowali akcje dywersyjne przeciw polskim siłom demokratycznym, a w szczególności przeciwko "Solidarności". Czescy komuniści bali się jednak radykalnych nastrojów w Polsce, dlatego uznali, że ewentualny udział w akcji Sever byłby bardzo niebezpieczny.
Rozwój wypadków w Polsce na początku lat osiemdziesiątych, na podstawie oceny czechosłowackich komunistów, stanowił bezpośrednie zagrożenie dla ich władzy oraz systemu komunistycznego. Czechosłowacja miała z Polską najdłuższą granicę, na północnych Morawach była duża polska mniejszość, w kraju pracowały tysiące Polaków, którzy byli zakażeni "wirusem wolności" - napisał Navara.
Czeska gazeta wyciąga z zebranych materiałów wniosek, że rozpoczęcie naboru do akcji Sever we wrześniu 1981 r. świadczy o tym, że plany interwencji wojsk Układu Warszawskiego, na 3 miesiące przed wprowadzeniem stanu wojennego w Polsce, były jeszcze bardzo żywe. Według "MfD", akcji nie przeprowadzono, bo gen. Jaruzelski wprowadził stan wojenny. Ale czeskie służby wspierały reżim PRL, m.in. zamykając granicę z Polską, śledząc Polaków przebywających na terenie Czechosłowacji, aby nie wpływali "negatywnie" na miejscowe społeczeństwo, oraz przekazując środki techniczne do lokalizacji nielegalnych radiostacji oraz do rozpędzania demonstracji ulicznych. Ponadto na początku lat 80. setki Polaków zatrzymano na czechosłowackiej granicy i odesłano do kraju.
WP, PAP

"Nasz Dziennik" 2005-12-22

Autor: ab