Czesi bliżsi tarczy
Treść
Skromniejsze niż polskie żądania Czechów w sprawie tarczy antyrakietowej sprawiają, że projekt ten jest już bliski finalizacji na terenie kraju naszych południowych sąsiadów. Premier czeskiego rządu Mirek Topolanek wyraził przekonanie, że do podpisania umowy dojdzie już po kwietniowym szczycie NATO. Zaznaczył jednak, że ważne są jeszcze ostateczne ustalenia z Amerykanami, tak by miały one jak najwyższą jakość. Zgodę na instalację systemu musi wyrazić jeszcze parlament, który jednak jest podzielony w tej kwestii.
Do tej pory ustalono, że umowa musi objąć trzy najważniejsze sprawy, które rozpisane zostaną na trzy oddzielne porozumienia. Pierwsze będzie dotyczyć ulokowania instalacji radarowych na czeskim terytorium, drugie - współpracy amerykańskich i czeskich firm przy opracowywaniu, rozwijaniu i rozmieszczaniu systemu obrony przeciwrakietowej, a trzecie - statusu sił amerykańskich na terenie Czech. Dokument ten, według obu stron, ma doprowadzić do umocnienia przyjaźni Pragi i Waszyngtonu oraz zapewnić sprzyjające warunki dla stworzenia nowych więzów i kontaktów między czeskimi i amerykańskimi naukowcami i biznesmenami.
Łukasz Sianożęcki, PAP
"Nasz Dziennik" 2008-01-18
Autor: wa