Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Czekiści spod szynelu Dzierżyńskiego

Treść

KGB Białorusi nie zamierza rezygnować z "ideałów" Feliksa Dzierżyńskiego. Taką deklarację złożył szef tamtejszej bezpieki Stepan Suchorenko w czasie sobotniej uroczystej ceremonii nadania stopni oficerskich i przydzielenia broni osobistej młodym czekistom.

- Wszyscy jesteśmy czekistami, którzy wyszli spod jednego szynelu - szynelu Feliksa Edmundowicza. Oznacza to żarliwe oddanie się Ojczyźnie, przyzwoitość, czystość, uczciwość i szczerość. (...) Nie na próżno Dzierżyński mówił, że czekista winien mieć zimną głowę, czyste ręce i gorące serce. Te przykazania dla nas aktualne również dzisiaj nie utraciły swojej doniosłości. (...) Wielu chciałoby, abyśmy zerwali więź pokoleń, byśmy stali się Iwanem, niepamiętającym pokrewieństwa, handlowali wszystkim, w tym ojczyzną. Ale (...) to, co założył Feliks Edmundowicz, winno być święte. Wiemy, w imię czego pracujemy i dokąd zmierzamy - stwierdził Suchorenko, który w ten sposób nie pozostawił najmniejszych wątpliwości, jaką "duchowość" reprezentuje on sam i jego podopieczni.
Mimo że Feliks Dzierżyński jest symbolem komunistycznego terroru, masowych egzekucji i eksterminacji setek tysięcy ludzi w latach 1917-1926 w Rosji Sowieckiej i ZSRS, przez reżim prezydenta Aleksandra Łukaszenki jest czczony jako narodowy bohater. Nazwiskiem tego komunistycznego oprawcy opatrzono liczne ulice i place. Również najwyższe wzniesienie Białorusi nazwano na jego cześć ("Dzjarżynskaja Hora" - 345 m).
Białoruska bezpieka już nie raz dowiodła swojej fascynacji przykładem "krwawego Feliksa". Styl pracy tamtejszego KGB jak dawniej wykazuje sowiecką "czujność rewolucyjną", przejawiającą się w nieprzebierającym w środkach tępieniu własnej opozycji i wyszukiwaniu wroga zewnętrznego. Jednym z jej przejawów jest udział w antypolskim kursie propagandy państwowej, która kreuje nasz kraj na niemal głównego wroga Białorusi, będącego marionetką w rękach USA i państw zachodnich. Ostatnim jej przejawem było "radosne" powitanie w ubiegłą sobotę w oficjalnych mediach kolejnej rocznicy napaści sowieckiej na Polskę 17 września 1939 r. jako "dnia zjednoczenia" i "likwidacji polskiej agresji".
Waldemar Moszkowski

"Nasz Dziennik" 2005-09-19

Autor: ab