Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Czego tak naprawdę pożądamy?

Treść

Do czego sprowadza się istota X Przykazania Bożego zabraniającego pielęgnowania w sobie pożądania cudzej własności? Czego tak naprawdę pragniemy, gdy patrzymy na dobra posiadane przez innych? Czy rzeczywiście pożądamy jedynie pieniędzy, kosztowności, domów, samochodów, wtedy gdy z zazdrością patrzymy, jak mają je nasi bliźni? Dlaczego ludzie pożądają rzeczy, które należą do ich bliźnich?

Z pewnością wytłumaczenie tego faktu znajdujemy w "pożądliwości oczu". Trzeba jednak zwrócić uwagę na to, że wielokrotnie ludzie pragną gorąco cudzej własności nie dlatego, że uważają ją za wartościową i bezcenną samą w sobie. Nie twierdzą wcale, że to, co posiadają inni, jest konieczne do życia i bez tego nie można się obejść. Nie. Często pragniemy posiadać rzeczy, które są tak naprawdę zbędne. Wystarczy wejść do jakiegoś dużego sklepu, by zobaczyć, ile istnieje rzeczy, które do niczego nam nie są potrzebne, ba, o których istnieniu nawet nie wiedzieliśmy.
Dlaczego ludzie pożądają tego, co posiadają inni? Wydaje się, że dlatego, że uważają, że w pieniądzach i rzeczach, których się jest właścicielem, tkwi magiczna moc uszczęśliwiania. Ludzie chcą być szczęśliwi. Posiadanie czegoś wydaje się im najlepszą drogą do szczęścia. ("Pieniądze szczęścia nie dają? Być może. Lecz kufereczek stóweczek daj, Boże"). Patrząc na sąsiada, któremu się dobrze powodzi, na koleżankę z pracy, pozwalającą sobie na prawie każde zakupowe szaleństwo, czy też na zamożnych krewnych, którzy właśnie chwalą się zdjęciami z pobytu w zagranicznym kurorcie, można ulec złudnemu przekonaniu, że są ludźmi szczęśliwymi, ponieważ są bogaci. Co więcej, posiadany majątek wydaje się być najlepszą polisą ubezpieczeniową na przyszłość. Są ludzie, którzy gromadzą pieniądze, bo uważają, że są najlepszym zabezpieczeniem na starość. Jeszcze inni twierdzą, że tylko będąc bogatymi, zyskają uznanie i szacunek innych.
A może w pożądaniu tego, co mają inni, tak naprawdę wyraża się niezadowolenie z własnego życia? Brak akceptacji dla tego, kim się jest i jak się żyje? Może pragnienie posiadania tego samego, co ma sąsiad, jest tak naprawdę pragnieniem bycia takim jak on? Oczekujemy zatem od pieniędzy i majątku tego, że będą źródłem szczęścia, uznania społecznego, dadzą poczucie bezpieczeństwa. Wydaje się nam, że gromadząc dobra ziemskie, staniemy się bogatsi duchowo, godni poważania.
Pan Bóg pragnie przestrzec nas przed wyolbrzymianiem tego, co mogą dać nam pieniądze. One są tylko instrumentem, narzędziem, pomocą w życiu, ale nie źródłem jego sensu i satysfakcji. Stąd też przykazanie "Nie pożądaj... żadnej rzeczy" może nie tyle zwraca się przeciwko idei posiadania czegokolwiek, ile każe zachować dystans wobec świata rzeczy, które posiadamy i których właścicielami są inni. W pieniądzach i bogactwie nie znajdziemy tego, czego naprawdę szukamy. Chrystus mówi: "Błogosławieni ubodzy...". Chociaż ich ręce są puste, chociaż nie żyją, pławiąc się w luksusie. Błogosławieni, ponieważ potrafią posiadać i cieszyć się tym, co mają. Cieszyć się tym, kim są. Wewnętrznie wolni.
ks. Zbigniew Sobolewski
"Nasz Dziennik" 2009-01-09

Autor: wa