Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Czego chce PO?

Treść

Sejmowy Konwent Seniorów postanowił, że posłowie zajmą się projektem uchwały o samorozwiązaniu Sejmu autorstwa klubu Prawa i Sprawiedliwości jutro. To oznacza, że najbliższy piątek może być bardzo ciekawy. Według naszych informacji, powstanie wówczas nowe koło lub nawet klub parlamentarny - Stronnictwo Narodowe. To z nim i Samoobroną PiS ma tworzyć koalicję rządzącą. Decyzja o rozpoczęciu negocjacji koalicyjnych ma z kolei zapaść w sobotę na Radzie Politycznej PiS. A warunki, jakie postawią partnerzy, będą do przyjęcia dla PiS.
Według naszych informacji, Samoobrona ma otrzymać dwa lub trzy resorty, a program rządu ma być poszerzony o kilka spraw związanych z rolnictwem. Nowo powstały podmiot parlamentarny otrzyma jedno stanowisko, może nawet tylko sekretarza stanu, i gwarancje miejsc na liście PiS w następnych wyborach.
Decydujące mają być najbliższe dni. Wczoraj spotkał się zarząd krajowy LPR, a wieczorem - klub.
- Nie oczekujemy zmian, bo za dobrze znamy Romana Giertycha - mówi inny z posłów. Dlaczego wypowiadają się anonimowo? Bo jeśli wyjdą, to całą grupą. Tylko Anna Sobecka i Gabriela Masłowska wypowiedziały się pod nazwiskiem i nie zmieniają poglądów.
Na klubie posłanka Anna Sobecka zgłosiła wniosek o odwołanie przewodniczącego Romana Giertycha. Uzyskał on tylko osiem głosów poparcia. Totalna krytyka PiS, a także atak na Radio Maryja zdumiewały nawet tych posłów, którzy od kilku lat funkcjonują w tym klubie.
- Kobiety zawsze są w polityce radykalniejsze - przyznaje jeden z posłów LPR.
Do szykującej się do odejścia grupy posłów tej partii ma dołączyć kilka osób z PSL i dwóch niezrzeszonych posłów.
Tymczasem Roman Giertych zdumiewa swoich klubowych kolegów kolejnymi wypowiedziami. "LPR przeszła do opozycji i jest naturalną alternatywą dla PiS. Konkurentem. I nie ma co ukrywać, że w tej chwili między LPR i PiS trwa walka o podobny elektorat. A nasza przewaga? Nie bierzemy odpowiedzialności za te wszystkie szaleństwa, których dopuszcza się PiS. Że będę teraz ostro atakowany przez Prawo i Sprawiedliwość? Z tym się liczę, z tym się godzę. Tylko niech koledzy z PiS pamiętają, jaki był los tych, którzy mnie atakowali w poprzedniej kadencji" - mówi w obszernym wywiadzie dla "Pulsu Biznesu". I dalej: "U nas panuje totalna jednomyślność, jeżeli chodzi o postawę wobec tej partii. Od naszego przejścia do opozycji nie ma odwrotu. Koniec, kropka... komu się to nie podoba, ma drzwi szeroko otwarte. Jeżeli pani poseł Sobecka uzna, że bardziej jej po drodze z PiS - nie widzę problemu. Arytmetyki sejmowej to nie zmienia. Sytuacji LPR również. Szerokiej drogi. I tyle".
- Giertych już zupełnie stracił poczucie rzeczywistości - komentuje jeden z posłów zastanawiających się nad swoją przyszłością w LPR.

Wnioski PO...
Czwartkowe głosowanie raczej nie przyniesie decyzji o samorozwiązaniu. Platforma Obywatelska nie zmieniła zdania, więc wątpliwe, by zrobiła to nagle, w ciągu dwóch dni. Wczoraj Donald Tusk przedstawił oficjalne stanowisko. Jedyne czego PO chce, to... wycofania przez PiS wniosku. Nie chce za to ani koalicji z PiS, ani koalicji PiS z Samoobroną, ani wcześniejszych wyborów. Nie chce też w polityce "tematów pozornych, które wywołują tylko emocje i agresję". Jego propozycja wysunięta w kierunku PiS to coś na kształt... paktu stabilizacyjnego.
- Platforma w bardzo wielu przypadkach pomogła temu rządowi przeforsować w Sejmie projekty ustaw i jeśli od dziś, od jutra zaczęlibyśmy rozmawiać ze sobą normalnym językiem, to ja jestem o tym przekonany, że rząd mniejszościowy, bez udziału Andrzeja Leppera, może kilka bardzo pożytecznych rzeczy dla Polski zrobić - stwierdził Tusk.

...i wnioski PiS
- Klub PiS nie wycofa wniosku o samorozwiązanie Sejmu, nie ma takiej możliwości - skomentował apel Tuska prezes PiS Jarosław Kaczyński. O wycofanie wniosku zaapelował wcześniej szef PO.
- Jeśli pan Donald Tusk przedłoży propozycję taką, którą my będziemy mogli traktować poważnie, to oczywiście jesteśmy gotowi rozmawiać - dodał Kaczyński. Według niego, opozycja albo chce rządzić i ma do tego odpowiednie warunki, a wtedy powinna przejąć władzę, albo powinna wypowiedzieć się za samorozwiązaniem Sejmu lub ewentualnie wejść do koalicji.
Mikołaj Wójcik

"Nasz Dziennik" 2006-04-05

Autor: ab