Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Ćwiąkalski chce rozdzielenia

Treść

Oddzielenie prokuratury od Ministerstwa Sprawiedliwości - taki ma być priorytet nowego szefa resortu prof. Zbigniewa Ćwiąkalskiego. Zapowiada on, że do końca roku zostanie przedstawiony projekt rozdzielenia stanowisk ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego.

- To nie jest taka prosta sprawa, to wymaga restrukturyzacji całej prokuratury - odpowiedział prof. Ćwiąkalski, nowy szef resortu sprawiedliwości, zapytany, kiedy to rozdzielenie nastąpi. Na przyszły tydzień zapowiedział powołanie zespołu, który przygotuje odpowiedni projekt zamian. - Chciałbym, żeby jego założenia były przedstawione jeszcze w tym roku - zaznaczył. Odnosząc się do zarzutów opozycji, że takie połączenie stanowisk umożliwia prowadzenie przez rząd polityki karnej, stwierdził, że "polityka karna określona jest w kodeksie karnym, nie ma żadnej polityki karnej na zasadzie ręcznego sterowania". Ćwiąkalski zapowiedział także, iż nie będzie ingerował w żadne śledztwa, podobnie jak nie będzie przedstawiał ich wyników, ponieważ od tego są prokuratorzy, którzy je prowadzą. Materiały operacyjne ze śledztw będą ujawniane tylko w sytuacji, gdy wymaga tego dobro śledztwa. Nowy minister poinformował, że na spotkaniu z zastępcami prokuratora generalnego, naczelnym prokuratorem wojskowym i szefem pionu śledczego IPN prosił o przekazanie poleceń prokuratorom, iż "nie ma żadnych spraw zamiatanych pod dywan, żadnego opóźniania, żadnego sztucznego przyspieszania, po prostu mają pracować, kierując się kodeksem karnym, swoim doświadczeniem". Dodał, że nie będzie kierowania śledztw do wybranych prokuratur. Zwrócił uwagę prokuratorom, aby nie było "przecieków" na temat prowadzonych śledztw. Zapowiedział także wyciagnięcie konsekwencji, nie wyłączając karnych, w przypadku stwierdzenia jakichkolwiek nadużyć, które mogły mieć miejsce w okresie ostatnich dwóch lat.
Obejmując urząd, świeżo upieczony minister nie został wprowadzony przez ustępującego szefa resortu Zbigniewa Ziobrę, który był nieobecny. Ćwiąkalski stwierdził, że nie przeszkodziło to w normalnym funkcjonowaniu urzędu.
Była wiceminister sprawiedliwości Beata Kempa (PiS), oceniając objęcie urzędu przez krakowskiego profesora, przypomniała, że Ćwiąkalski był jednym z największych krytyków Ziobry. - To jest zapowiedź odwrotu od twardej polityki karnej - oceniła.
Zenon Baranowski
"Nasz Dziennik" 2007-11-17

Autor: wa