Co trzeszczy w budżecie
Treść
Budżet państwa jest głównym powodem sporu w koalicji. Dla przewodniczącego Samoobrony, wicepremiera Andrzeja Leppera nie do przyjęcia jest budżet w wersji przedstawionej przez ministra finansów Stanisława Kluzę. Liga Polskich Rodzin chce natomiast m.in. zapewnienia pieniędzy na podwyżki dla nauczycieli. Jak jednak przekonywał wczoraj rzecznik rządu Jan Dziedziczak (na zdjęciu), widmo budżetowego krachu nam nie grozi, a zaplanowany przez rząd poziom deficytu budżetowego w wysokości 30 mld zł ma zostać zachowany.
Samoobrona chciałaby m.in. dodatkowych 900 mln zł na dopłaty rolnicze, około 500 mln zł na obowiązkowe ubezpieczenia rolników i więcej pieniędzy na dopłaty do paliwa rolniczego. Na tym jednak się nie kończy. Chodzi także o dodatkowe pieniądze dla służby zdrowia czy na waloryzację emerytur i rent. Lider LPR i wicepremier Roman Giertych kładzie natomiast nacisk na pieniądze na podwyżki dla nauczycieli. Na te trzeba by przeznaczyć ok. 1,6 mld zł. Spełnienie życzeń koalicjantów mogłoby spowodować naruszenie przez rząd kotwicy budżetowej w postaci 30 mld zł deficytu budżetowego, której pilnowanie zadeklarował premier Jarosław Kaczyński. - Kotwica budżetowa zostanie zachowana, tutaj nie ma negocjacji - zapewniał wczoraj rzecznik rządu Jan Dziedziczak. Zaznaczył jednak - mając na myśli wczorajsze nieformalne spotkanie rządu - że szczegółowe sprawy dotyczące budżetu będą jeszcze uzgadniane.
Dodatkowe wydatki budżetu państwa mogą pociągnąć za sobą - jeśli zostaną zaakceptowane przez Sejm - poselskie poprawki do ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych. Ich rozpatrywanie właśnie z powodu nieporozumień w koalicji sejmowa Komisja Finansów Publicznych przesunęła z ubiegłego wtorku na przyszłą środę, a więc - co ciekawe - na dzień po tym, jak budżet powinien zostać przez rząd przyjęty. Przypomnijmy, że Samoobrona zaproponowała np. zwolnienie z podatku dochodów do wysokości minimum socjalnego. W efekcie dochód wolny od podatku miałby wzrosnąć z 2 tys. 790 zł do 10 tys. 129 zł. Według Ministerstwa Finansów, przyjęcie tej poprawki mogłoby kosztować nawet 26 mld zł. Dodatkowych kilka miliardów trzeba by wygospodarować na wspólne rozliczanie rodziców z dziećmi, o co wnioskowała Liga Polskich Rodzin. Posłowie Prawa i Sprawiedliwości zaproponowali natomiast, aby zwolnić z podatku dochodowego dochody ze sprzedaży mieszkania, w którym właściciel był zameldowany powyżej 12 miesięcy.
Zgodnie z Konstytucją rząd powinien przekazać budżet do Sejmu do końca września. Obecnie projekt budżetu znajduje się w trakcie opiniowania przez Komisję Trójstronną. Rząd planuje przyjęcie budżetu państwa na posiedzeniu zaplanowanym na najbliższy wtorek.
Artur Kowalski
"Nasz Dziennik" 2006-09-21
Autor: wa