Co może przynieść rozmowa D. Trumpa z W. Putinem?

Treść
Świat czeka na to, co przyniesie dzisiejsza rozmowa telefoniczna amerykańskiego prezydenta z Władimirem Putinem. Rosja wciąż nie zgodziła się na trzydziestodniowy rozejm.
Do rozmowy prezydenta Donalda Trumpa z Władimirem Putinem dojdzie w godzinach porannych czasu waszyngtońskiego. Amerykański przywódca przekazał tę informację w mediach społecznościowych.
„Wiele elementów porozumienia ostatecznego zostało uzgodnionych, ale wiele pozostaje do zrobienia. Tysiące młodych żołnierzy i innych osób są zabijane. Każdy tydzień przynosi śmierć 2 500 żołnierzy obu stron i to musi się skończyć TERAZ” – napisał Donald Trump na swojej platformie Truth Social.
Wcześniej Donald Trump na pokładzie prezydenckiego samolotu w drodze z Florydy do Waszyngtonu zapowiedział, że w rozmowie z Władimirem Putinem pojawi się temat elektrowni i ukraińskiego terytorium. Spekulacje medialne wskazują, że może chodzić o zakład w Zaporożu, który znajduje się na terenach okupowanych przez Rosję.
– W weekend zrobiliśmy mnóstwo pracy. Chcemy zobaczyć, czy możemy zakończyć tę wojnę. Może możemy, może nie, ale myślę, że mamy bardzo duże szanse – stwierdził Donald Trump.
Amerykanie wznowili pomoc wojskową i wywiadowczą dla Ukrainy. W zamian Kijów zgodził się na trzydziestodniowy rozejm.
– Putin jasno daje do zrozumienia, że on nie chce tego rozejmu – zaznaczył dr Bogdan Pliszka z Polskiego Towarzystwa Geopolitycznego.
Przed rozmową Donalda Trumpa z Władimirem Putinem Wołodymyr Zełenski konsultował się z prezydentem Francji. Ukraiński przywódca oskarżył Rosję, że ta nie chce pokoju.
– To Putin kontynuuje i przedłuża tę wojnę. Od tygodnia Putin nie jest w stanie wydusić z siebie prostego „Tak” w odpowiedzi na propozycję zawieszenia broni – mówił prezydent Ukrainy.
– To jest test zadany Federacji Rosyjskiej – tego, kto chce pokoju, a kto nie chce – stwierdził polski minister spraw zagranicznych, Radosław Sikorski.
Dr Mirosław Habowski, politolog, nie spodziewa się, że rozmowa prezydenta Donalda Trumpa z Władimirem Putinem przyniesie przełom. Wciąż jest zbyt wiele różnic np. w sprawie tego, jak pilnować rozejmu. Rosja nie zgadza się na obecność europejskich wojsk na Ukrainie.
– Ta odległość, linia frontu, ma mniej więcej taką długość, jak od Budapesztu do Paryża. Ile to musiałoby być żołnierzy, żeby wiarygodnie być w stanie kontrolować, czy rozejm jest przestrzegany? – zwrócił uwagę dr Mirosław Habowski.
Szef polskiego MSZ liczy, że amerykański przywódca „wybije z głowy” Władimirowi Putinowi niektóre żądania, m.in. demilitaryzację Ukrainy. Radosław Sikorski uznał ten postulat za absurdalny i postanowił życzyć Donaldowi Trumpowi powodzenia.
– Jego sukces będziemy mierzyli miarą jakości tego pokoju. Oby nastąpił – powiedział minister spraw zagranicznych.
W ubiegłym tygodniu Władimir Putin przyjął z Moskwie specjalnego wysłannika prezydenta Donalda Trumpa – Steve’a Witkoffa. Po rozmowach przedstawiciel amerykańskiej administracji ujawnił, że kluczowe dla rozmów pokojowych będą tereny zajęte i okupowane obecnie przez Rosję. Politolog Bogdan Pliszka spodziewa się, że Putin będzie mnożył warunki, nie zgodzi się na obecność wojsk natowskich na Ukrainie i może zażądać m.in. ograniczenia sankcji.
– Na pewno chce utrzymania tego, co już ma, czyli – mówiąc krótko – Donbasu i Krymu. Na pewno chce jasnej deklaracji, że Ukraina nigdy nie wejdzie do NATO – uważa dr Bogdan Pliszka.
Donald Trump po raz drugi w obecnej kadencji będzie rozmawiał z Władimirem Putinem.
TV Trwam News
źródło: radiomaryja.pl, 18 marca 2025
Autor: dj