Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Ciągle za mało

Treść

Sejmowa Komisja Łączności z Polakami za Granicą otrzymała sprawozdanie Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz informacje Ministerstwa Edukacji i Nauki dotyczące upowszechniania wiedzy o Polsce i polskiej kulturze narodowej za granicą. Zdaniem posłów PiS, ciągle jeszcze ta pomoc i inwestycje na renowację i promocję, np. polskich dzieł sztuki w Europie, jest zbyt mała.
- Ministerstwo Edukacji i Nauki podejmuje działania w ramach przyjętego przez Radę Ministrów w 2002 r. programu dotyczącego pomocy nauczycielom języka polskiego pracującym za wschodnią granicą - informował Stefan Jurga, podsekretarz stanu w MEiN.
Według informacji resortu, 148 nauczycieli języka polskiego pracuje poza granicami kraju, głównie w dawnych republikach Związku Sowieckiego, np. Kazachstanie. To właśnie specjalnie dla nich organizowane są kursy doszkalające prowadzone w Polonijnym Centrum Nauczycielskim w Lublinie. Rocznie w Centrum organizowanych jest około 50 takich kursów, a korzystają z nich nauczyciele pracujący w 30 krajach.
- Ministerstwo finansuje także wyposażenie tych placówek - mówił prof. Stefan Jurga.
Parlamentarzyści otrzymali również pisemny raport: "Informacja Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego", dotyczący zakresu upowszechniania wiedzy o polskim dziedzictwie narodowym poza granicami Polski. Jak wynika z udostępnionych dokumentów - przedstawiciele polskich władz partycypują przede wszystkim w kosztach prac remontowych i konserwatorskich w obiektach znajdujących się za wschodnią granicą.
- Zakres pomocy rządowej w tej sprawie powinien być zdecydowanie większy. Widać, że w ostatnich latach rządów lewicy ta strefa była traktowana wyraźnie po macoszemu. Oczywiste jest dla mnie, że również i w tym roku środki przeznaczone na odnowę i promocję zabytków polskiej kultury są zbyt małe, żyjemy jednak w określonych realiach finansowych - powiedział nam poseł Tomasz Markowski (PiS).
Do tej pory z budżetu ministerstwa kultury dofinansowane zostały prace remontowe na Białorusi, m.in. w Brześciu, Grodnie, Łowczycach, Nieświeżu; na Litwie: w Szyłanach, Wilnie, Turgielach, oraz na Ukrainie: we Lwowie, w Żółkiewie, Zbarażu, Kamieńcu Podolskim.
Zakończono również inwentaryzację kilkudziesięciu cmentarzy, m.in. w Drohobyczu, Krzemieńcu, Czortkowie i Kołomyi.
Na tego rodzaju działalność Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego otrzymało w latach 2004-2005 zaledwie ok. miliona zł. Większość posłów prawicy nie ma wątpliwości - to wciąż za mało - i zapowiada rozmowy z rządem w sprawie zwiększenia wydatków na ten cel w latach przyszłych.
WW

"Nasz Dziennik" 2006-01-26

Autor: ab