Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Chronimy na najwyższym poziomie

Treść

Z kpt. Elżbietą Pikor, rzecznikiem Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej, rozmawia Łukasz Sianożęcki

Kto stoi za procederem przemytu ludzi na granicy polsko-ukraińskiej - grupy, jednostki, Polacy czy Ukraińcy?
- Należy rozróżnić samodzielne próby dostania się do Polski imigrantów od przerzutów, którymi zajmują się zorganizowane grupy przestępcze o zasięgu międzynarodowym. Partycypują w tym zarówno Ukraińcy, Rosjanie, obywatele Wietnamu przebywający w Polsce legalnie, jak i Polacy. Jest to międzynarodowa mieszanka, która czerpie z tego kolosalne pieniądze, porównywalne do zysków z handlu narkotykami.

Z jakimi jeszcze problemami spotykają się funkcjonariusze straży granicznej?
- Najbardziej opłacalnym procederem jest przemyt papierosów, również alkoholu, choć w nieco mniejszym stopniu. W tej sprawie straż graniczna pozostaje w ścisłej współpracy ze służbami celnymi. Tutaj również mamy do czynienia z samodzielnymi próbami przemytu przez tzw. mrówki, a także z działaniami o grupowym, zorganizowanym charakterze. Najczęściej dochodzi do prób przemycania dużej ilości papierosów w TIR-ach, gdzie próbuje się je ukryć na wszelkie możliwe sposoby. W zeszłym roku spotkaliśmy się z próbą przewiezienia ich między balami drewna, a także w piecu do wypieku pizzy. Sam proces przemytu papierosów nie ogranicza się tylko do ochrony granicy. Na terenach przygranicznych istnieją posesje, na które są zwożone, a także znoszone przez "mrówki", ogromne ilości papierosów. Tam są skupowane, a następnie wywożone hurtowo na zachód Polski. Toteż nasze działania niejednokrotnie obejmują teren całego kraju.

Czy polskie służby graniczne zostały specjalnie doposażone w związku z wejściem Polski do strefy Schengen?
- Nowoczesna ochrona granicy państwowej, a taką obecnie Polska posiada, jest oparta na termowizji i noktowizji - jesteśmy wyposażeni w kilkanaście pojazdów obserwacyjnych, które mają systemy noktowizyjne i termowizyjne. Na wyposażeniu naszego oddziału, które jest podobne do tego w innych oddziałach na granicy zewnętrznej UE, są także dwa nowoczesne śmigłowce posiadające tego typu sprzęt do obserwacji nocnych. Oczywiście równie ważna jest kwestia załogi, która cały czas jest zasilana. W ubiegłym roku przyjęliśmy do służby 200 nowych funkcjonariuszy i nabór jest cały czas prowadzony. Proces unowocześniania straży granicznej trwa już od dłuższego czasu. Należy wziąć pod uwagę to, że jesteśmy w Unii Europejskiej już od maja 2004 roku. I na długo przed tą datą komisje z UE badały, czy nasza wschodnia granica nie będzie stanowiła przeszkody w procesie integracji z UE - w żadnym z protokołów nie ma zawartych przeciwwskazań odnośnie do naszej granicy. Proces jej wzmacniania trwa już od 10 lat, gdy w perspektywie było nasze wejście do Unii, a potem oczywiście do strefy Schengen.

Dziękuję za rozmowę.
"Nasz Dziennik" 2008-01-08

Autor: wa