Chcemy być mocarstwem
Treść
Za wyjątkowo udaną uznały media niemieckie ostatnią podróż Gerharda Schroedera po krajach Półwyspu Arabskiego. Przedstawiciele niemieckiej delegacji nawiązali bliską współpracę ze wszystkimi państwami tego regionu, czego przejawem jest podpisanie intratnych kontraktów. Podbudowany tym kanclerz Schroeder w jednym z wystąpień ogłosił, że Niemcy mają prawo do występowania na światowej arenie jako mocarstwo "średniej wielkości".
Da największych projektów gospodarczych, jakie udało się podpisać niemieckiej delegacji, media zaliczają m.in. kontrakt dla koncernu Siemens o wartości 430 mln euro na rozbudowę sieci energetycznej w kilku krajach regionu, kontrakt na dostarczenie do Omanu przez firmę zbrojeniową Rheinmetal 32 wozów bojowych typu "Fuchs" za ponad 160 mln euro, podpisanie przez firmę "Rhode&Schwarz" pakietu umów wartego ponad 100 mln euro na rozbudowę systemu komunikacyjnego w kilku krajach regionu oraz zawarcie przez koncern budowlany z Essen umów o wartości 115 mln euro na budowę m.in. osiedli mieszkaniowych w kilku krajach Zatoki Perskiej. W sumie podpisano kontrakty na łączną kwotę ok. 1,5 mld euro.
Jeszcze przed powrotem do Berlina Schroeder okazywał duże zadowolenie z wyników tej podróży i zdając sobie sprawę ze znaczącej roli gospodarki Niemiec na arenie międzynarodowej, ogłosił, że Niemcy powinny odgrywać większą rolę także na płaszczyźnie politycznej, uzyskując status mocarstwa "średniej wielkości" (Mittelmacht). Jego zdaniem, "takie są oczekiwania wielu krajów na świecie". Jednocześnie kanclerz Niemiec zapewniał, że tego typu "pewność siebie" nie ma nic wspólnego z manią wielkości, lecz jest jedynie odzwierciedleniem rzeczywistego stanu rzeczy.
Waldemar Maszewski, Hamburg
"Nasz Dziennik" 2005-03-08
Autor: ab