Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Chcą rozmawiać

Treść

Lekarze w ponad 200 placówkach leczniczych weszli w spory zbiorowe z dyrekcjami. Ogólnopolski protest odbędzie się najprawdopodobniej w maju. Lekarze podkreślają, że nie chcą strajkować, ale zmusza ich do tego sytuacja służby zdrowia. Kilka dni temu wysłali kolejny list do premiera z prośbą o spotkanie. Jeśli i na ten nie dostaną odpowiedzi, będą starać się o debatę na temat obecnej sytuacji na antenie TV Trwam i Radia Maryja.
- Chciałbym, by nie było strajków - powiedział nam Krzysztof Bukiel, szef Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy. - Ale jak mamy zwrócić uwagę na tragiczną sytuację w ochronie zdrowia, skoro nawet premier nie chce z nami rozmawiać? - pyta.
Wczoraj zarząd OZZL omawiał przygotowania do protestu w poszczególnych regionach kraju. - W spór zbiorowy weszło już ponad 200 placówek - mówi Bukiel. I podkreśla, że lekarze chcą sprawiedliwych wynagrodzeń oraz poprawy systemu ochrony zdrowotnej. Zresztą wszystkie swoje postulaty zawarli w kolejnym liście otwartym do premiera. Czy i na ten nie otrzymają odpowiedzi? Chcieliby debaty z premierem i przedstawicielami służby zdrowia na antenie TV Trwam i Radia Maryja.
"Ostatnia podwyżka płac, jakkolwiek nie bez znaczenia, nie zmieniła jednak istotnie statusu materialnego lekarzy zatrudnionych w publicznej służbie zdrowia. Nadal ich pensje za jeden etat są 2-3 razy niższe niż np. sędziów, prokuratorów, oficerów wojska lub policji czy wyższych urzędników państwowych, także wynagradzanych ze środków publicznych", napisał do premiera Kaczyńskiego Krzysztof Bukiel.
Zdaniem OZZL, w Polsce jest wielka nierównowaga między ilością środków przeznaczanych na świadczenia zdrowotne a ilością świadczeń, które trzeba sfinansować. "To jest praprzyczyna wszystkich najważniejszych problemów polskiej służby zdrowia: zaniżania płac personelu medycznego, zadłużania się szpitali, kolejek do leczenia, korupcji i tzw. szarej strefy" - czytamy w piśmie.
Anna Skopinska
"Nasz Dziennik" 2007-01-27

Autor: wa