Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Chcą oczyszczenia władz

Treść

Poważny kryzys polityczny wywołały głównie w Strefie Gazy ostatnie decyzje palestyńskiego przywódcy Jasera Arafata. Wczoraj w Gazie doszło do rozruchów i protestów przeciwko jego decyzjom personalnym, odebranym jako przejaw nepotyzmu i przyzwolenia na korupcję.

Kilkudziesięciu uzbrojonych Palestyńczyków zaatakowało wczoraj rano siedzibę służb bezpieczeństwa w Gazie, strzelając do funkcjonariuszy ochrony, rozbijając meble i podkładając ogień w jednopiętrowym budynku. Później grupy demonstrantów zaatakowały też siedzibę służb bezpieczeństwa w obozie uchodźców palestyńskich w Chan Junis na południu Strefy Gazy. Budynek został spalony, uwolniono też przetrzymywanych tam Palestyńczyków, aresztowanych przez policję.
Akcje te stanowiły kontynuację sobotnich protestów będących reakcją mieszkańców Strefy Gazy na zmiany na stanowiskach szefów służb bezpieczeństwa i policji dokonane przez palestyńskiego przywódcę Jasera Arafata. W sobotę mianował on szefem służb bezpieczeństwa publicznego Autonomii swego kuzyna Musę Arafata. Zastąpi on Abdela Razaka al-Madżajdeha, który został przesunięty na stanowisko doradcy Jasera Arafata ds. bezpieczeństwa. Ponadto na miejsce szefa policji na Zachodnim Brzegu Jordanu i w Strefie Gazy generała Ghaziego al-Dżabali (porwanego na kilka godzin w piątek) powołany został Saeb al-Adżiz.
Przeciwko nominacjom głównie Musy Arafata, co odebrano jako przejaw nepotyzmu i skorumpowania administracji palestyńskiego przywódcy wystąpiły w sobotę tysiące mieszkańców Gazy. Tłum, w którym widać było też uzbrojonych, strzelających w powietrze członków związanych z organizacją Fatah Jasera Arafata Brygad Męczenników al-Aksy, skandował hasła przeciwko Musie Arafatowi. Nie korupcji. Tak reformie i zmianom! wołano. Ślemy wiadomość do przywódcy, do Jasera Arafata. Nie zastępuj korupcji jeszcze większą korupcją! wykrzykiwał jeden z przywódców Fatah, Samir al-Maszharawi.
Wcześniej w sobotę podał się do dymisji premier Autonomii Palestyńskiej Ahmed Korei. Mimo że Arafat nie przyjął jego rezygnacji, szef rządu zapowiedział później na posiedzeniu gabinetu, iż nadal jest zdecydowany ustąpić. Korei mówił, że w Strefie Gazy panuje chaos i nie działają służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo. Rząd palestyński ma zebrać się w poniedziałek, aby kontynuować debatę o kryzysie politycznym w Autonomii. Korei, sprawujący urząd od dziesięciu miesięcy, tłumaczył, iż nie był w stanie przeprowadzić głębszych reform w administracji, przede wszystkim zaś w służbach odpowiedzialnych za bezpieczeństwo, a także podjąć walki z korupcją. Zdaniem komentatorów, takie działania szefa rządu miałyby być blokowane przez Jasera Arafata. Korei jest też rozgoryczony, iż obecny przywódca Autonomii nie chce wznowienia procesów pokojowych z Izraelem - twierdzą współpracownicy Ahmeda Korei, cytowani przez agencję Associated Press.
WP, PAP
Nasz Dziennik 19-08-2004

Autor: DW