Chcą niepodległego Kurdystanu
Treść
Miesiąc przed wyborami parlamentarnymi w Iraku Kurdowie zamieszkujący północne tereny kraju przedstawili ONZ formalną petycję w sprawie przeprowadzenia tam referendum w sprawie niepodległości regionu kurdyjskiego. Iracka komisja wyborcza sprzeciwiła się sugestiom Waszyngtonu, by mniejszość sunnicka w tym kraju dostała dodatkowe miejsca w parlamencie.
Pod petycją w sprawie referendum podpisało się 1,7 mln Kurdów. Na początku tygodnia doszło do spotkania delegacji Kurdyjskiego Ruchu na rzecz Referendum z kierownictwem ONZ. Zarówno obecny tymczasowy rząd Iraku, jak i sąsiednia Turcja zdecydowanie przeciwstawiają się jakimkolwiek niepodległościowym ambicjom ludności kurdyjskiej. Także Rada Bezpieczeństwa ONZ w kolejnych rezolucjach potwierdzała nienaruszalność terytorialnej integralności Iraku.
Kurdowie stanowią 25 proc. 25-milionowej ludności Iraku. Po wojnie w Zatoce Perskiej w 1991 r. stworzono autonomiczny region kurdyjski na północy Iraku.
Tymczasem iracka komisja wyborcza sprzeciwiła się sugestiom Waszyngtonu, by mniejszość sunnicka w tym kraju dostała dodatkowe miejsca w parlamencie w zbliżających się wyborach. Administracja Białego Domu uzasadniała ten krok chęcią uniknięcia zdominowania mniejszości sunnickiej przez szyitów. Nie jest jednak tajemnicą, że Amerykanie obawiają się zwycięstwa ugrupowań szyickich i zwiększenia znaczenia Iranu w regionie. Sunnici, którzy stanowią około 20 proc. mieszkańców Iraku, podczas rządów Saddama Husajna zajmowali uprzywilejowane stanowiska.
Minione święta upłynęły w Iraku bardzo niespokojnie. Na skutek zamachów w ciągu ostatnich trzech dni zginęło w tym kraju 25 osób.
JS, Reuters, PAP
"Nasz Dziennik" 2004-12-27
Autor: kl