Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Cele nie zostały osiągnięte

Treść

Mirosław Piotrowski (Grupa Unia na rzecz Europy Narodów):

Cele sześciomiesięcznej prezydencji francuskiej z punktu widzenia tego, co przedstawił w PE prezydent Francji Nicolas Sarkozy, należy określić jako fiasko.

Przypomnę, że Sarkozy główny nacisk kładł na trzy elementy. Pierwszy to implementacja traktatu lizbońskiego zarówno w Irlandii, gdzie odrzucono ten dokument, jak i próba nakłonienia przedstawicieli innych krajów do zakończenia ratyfikacji. Drugi element to pakiet klimatyczny i celem francuskiej prezydencji było wprowadzenie go w życie. Jak wiemy, to się nie udało. To, co Francuzi chcieli zrobić w 6 miesięcy, zostało przesunięte o 12 lat - do roku 2020. Trzeci element to Unia dla śródziemnomorza, czyli przelanie środków finansowych na kontrakty z krajami Morza Śródziemnego. I tak, całkiem przypadkiem, Francuzi ulokowali tam swoje największe interesy. Nie było czasu zająć się tymi tematami ze względu na to, że prezydencja francuska stanęła w obliczu wojny w Gruzji. Sformułowała ona kilkupunktowy plan, który do dziś nie został wypełniony przez stronę rosyjską. Nawiązując do traktatu lizbońskiego, prezydent Sarkozy chciał się skupić nie tyle już na wprowadzeniu tego traktatu, który, jak sądził, uda się dosyć łatwo wprowadzić, ale na obsadzaniu głównych stanowisk w tak zwanej nowej konfiguracji poprzez ludzi przez niego wskazanych - czyli Francuzów. Idzie tutaj o prezydenta Unii Europejskiej i inne najważniejsze stanowiska.
W sprawie pakietu klimatycznego Polska całkiem przypadkiem znalazła się w najmniej korzystnej sytuacji. Produkujemy 95 procent energii z węgla, a Francuzi 85 procent z atomu, czyli tak naprawdę ten temat ich nie dotyczy. Jednak poprzez wprowadzenie pomysłów pana Sarkozy'ego przedstawianych jako dobre dla całej Unii Francuzi byliby szafarzami limitów i de facto po kilku latach mogliby się stać właścicielami polskich elektrowni.
Z punktu widzenia celów nakreślonych przez pana prezydenta Sarkozy'ego 6 miesięcy temu, należy je uznać za nieosiągnięte. Konkludując, trzeba stwierdzić, że 6 miesięcy prezydencji francuskiej ukazuje, jak konkretne, bieżące wydarzenia wypierają projekty bohaterskiej walki z wcześniej wydumanymi problemami.
"Nasz Dziennik" 2008-12-24

Autor: wa