Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Buzek woli nie naciskać

Treść

Przewodniczący Parlamentu Europejskiego Jerzy Buzek podczas wczorajszego spotkania z dziennikarzami w Brukseli stwierdził, że Unia Europejska nie powinna naciskać na Czechy w sprawie ratyfikacji traktatu lizbońskiego.

Przewodniczący Parlamentu, odpowiadając na pytania dziennikarzy odnośnie do losów traktatu lizbońskiego w Czechach, zauważył, że nie należy w tej sprawie naciskać z zewnątrz na Republikę Czeską, ponieważ nie można ingerować w decyzje prezydenta Vaclava Klausa i Trybunału Konstytucyjnego. Podkreślił także, że jest przekonany co do tego, iż prezydent Klaus w końcu podpisze unijny dokument, o ile Trybunał Konstytucyjny da mu zielone światło. - Spodziewam się, że jeśli decyzja Trybunału będzie pozytywna, to prezydent podpisze traktat - powiedział przewodniczący Buzek.
Szef PE, który jeszcze dziś przybędzie do Czech na rozmowy z przewodniczącymi obu izb czeskiego parlamentu oraz premierem Janem Fischerem, wyraził także nadzieję, że uda mu się spotkać z samym prezydentem, aby porozmawiać "o tej najbardziej nurtującej wszystkich kwestii".
Traktat lizboński został już ratyfikowany przez obie izby czeskiego parlamentu, a także już raz uznany przez Trybunał za zgodny z konstytucją. Jednak pod koniec września grupa czeskich senatorów reprezentujących głównie prawicową Obywatelską Partię Demokratyczną (ODS) złożyła w Trybunale Konstytucyjnym w Brnie wniosek o ponowne sprawdzenie zgodności dokumentu z ustawą zasadniczą.
MBZ, PAP
"Nasz Dziennik" 2009-10-09

Autor: wa