Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Burza pytań

Treść

Gdy zapadł wieczór owego dnia, Jezus rzekł do swoich uczniów: Przeprawmy się na drugą stronę. Zostawili więc tłum, a Jego zabrali, tak jak był w łodzi. Także inne łodzie płynęły z Nim. Naraz zerwał się gwałtowny wicher. Fale biły w łódź, tak że łódź już się napełniała. On zaś spał w tyle łodzi na wezgłowiu. Zbudzili Go i powiedzieli do Niego: Nauczycielu, nic Cię to nie obchodzi, że giniemy? On wstał, rozkazał wichrowi i rzekł do jeziora: Milcz, ucisz się! Wicher się uspokoił i nastała głęboka cisza. Wtedy rzekł do nich: Czemu tak bojaźliwi jesteście? Jakże wam brak wiary? Oni zlękli się bardzo i mówili jeden do drugiego: Kim właściwie On jest, że nawet wicher i jezioro są Mu posłuszne? (Z 4 rodz. Ewangelii wg św. Marka)

 

Ta Ewangelia opowiada historię, która rozpoczęła się czymś bardzo zwyczajnym. Otóż pewnego dnia grupka ludzi wsiadła do łodzi i zamierzała przeprawić się przez Jezioro Galilejskie. I jak często się zdarza w tym rejonie niespodziewanie rozszalała się burza. To, co jednak stało się później, wykracza poza szablon: na jedno słowo Jezusa żywioł zamilkł, co wzbudziło jeszcze większe przerażenie w Apostołach niż dopiero co uciszony szkwał. Ale Apostołowie nie bali się pytań – ich religijność też była jak burza – i pytali samych siebie patrząc na Jezusa: „Kim On jest?”

Dzisiejsze czytania liturgiczne: Job 38, 1. 8-11; Mk 4, 35-41

Ile razy już i tak było z nami: moc Boża objawiła się nagle, może w sytuacji, która z Bogiem niewiele miała wspólnego? Czy stawiliśmy temu Bogu objawiającemu się czoło? Czy pozwoliliśmy, żeby powstały w nas pytania o to, Kim On jest? Apostołowie byli ludźmi pobożnymi. Pobożność oznacza tu tyle, co głód Boga, daje nam umiejętność patrzenia na życie mądrze, tak aby dostrzec Stwórcę, nawet jeśli stanie się to kosztem dużej ilości pytań, które tymczasem pozostaną bez odpowiedzi.

Szymon Hiżycki OSB | Modlitwa Jezusowa

Źródło: ps-po.pl, 21 czerwca 2015

Autor: mj