Budujmy ewangeliczny ład w Ojczyźnie
Treść
Życie publiczne i ład w naszej Ojczyźnie należy poddać Ewangelii, podkreślał wczoraj w Amerykańskiej Częstochowie ks. bp Stanisław Stefanek, ordynariusz łomżyński. Po raz XII Rodzina Radia Maryja pielgrzymowała do sanktuarium Matki Bożej Częstochowskiej w Doylestown w Pensylwanii. Do duchowej stolicy Polonii przybyli wierni z różnych - bliższych i dalszych - stron kontynentu amerykańskiego, aby razem dziękować Bogu za toruńską rozgłośnię.
Nowy Jork, Detroit, New Jersey, Filadelfia, Waszyngton, Butler, Chicago - to tylko niektóre miejscowości reprezentowane przez Polonię amerykańską w Doylestown. Na spotkaniu nie zabrakło też Polaków mieszkających w Kanadzie. Wszyscy za pośrednictwem Królowej Polski w modlitwie polecali Bogu naszą Ojczyznę i ofiary kwietniowej katastrofy pod Katyniem. Słuchacze toruńskiej rozgłośni spotkali się także z ojcami redemptorystami z Radia Maryja: o. Janem Królem i o. Benedyktem Cisoniem oraz z o. Zbigniewem Pieńkosem, dyrektorem Centrali Radia Maryja w Chicago, a także o. Piotrem Chyłą, wikariuszem prowincjała warszawskiej prowincji redemptorystów. Ojciec Jan Król zwrócił uwagę, że to już XII pielgrzymka Rodziny Radia Maryja do Matki Bożej Częstochowskiej w Doylestown. - Nie może być inaczej, żeby słuchający Radia, które nosi imię Matki Zbawiciela, nie spotykali się w miejscu, gdzie w szczególny sposób bije serce Narodu pod sercem Matki. Tym szczególnym miejscem jest Jasna Góra w Polsce i tutaj, w Doylestown, Amerykańska Częstochowa. Dlatego przychodzimy tutaj jako Rodzina Radia Maryja do naszej Matki, do naszej Pani i Królowej, żeby jak dziecko powiedzieć Jej o tym, co nas boli, smuci, martwi. Ale również przychodzimy, aby Ją prosić o pomoc w różnych sprawach, sprawach Ojczyzny, Kościoła i w naszych osobistych - mówił o. Jan Król.
Mszy św. dla Rodziny Radia Maryja przewodniczył ks. bp Stanisław Stefanek, pasterz Kościoła łomżyńskiego. W homilii zwrócił uwagę na rolę Radia Maryja wśród Polonii, które jest dla niej łącznikiem z Ojczyzną i umacnia każdego dnia wiarę naszych rodaków. Nawiązał także do hasła duszpasterskiego obecnego roku liturgicznego "Bądźmy świadkami miłości". Podkreślił, że trzeba te słowa odczytywać w świetle takich wydarzeń jak beatyfikacja ks. Jerzego Popiełuszki i w związku z całym męczeństwem tego błogosławionego świadka wiary, świadka miłości najwyższej - aż do oddania życia za braci. Kaznodzieja zwrócił uwagę, iż atmosfera męczeństwa wypełniała Polskę i w jakimś wymiarze ciągle wpływa na wydarzenia, na warunki społeczne, w których my, Polacy, mozolnie budujemy wolność. Także tragiczne wydarzenie pod Katyniem wyraźnie wyrasta z konsekwencji tamtych dni, kiedy zginął bł. ks. Jerzy. Ksiądz biskup Stefanek podkreślił ponadto, że aby świadczyć o miłości, trzeba zacząć od własnego serca. Przestrzegł przed laickością myślenia, która wdarła się do wnętrza środowisk katolickich. Polega ona na tym, że stosunkowo łatwo wyznajemy wiarę, przyznajemy się do społecznej nauki Kościoła czy uznajemy wartości chrześcijańskie, jednak brak nam konsekwencji w czynach. - Choć deklarujemy wiarę, w praktyce działamy przeciw Ewangelii - ubolewał kaznodzieja i podkreślił, że życie publiczne należy poddać pod ład Ewangelii.
- Jednoczymy się dzięki falom eteru i dziękujemy księdzu biskupowi za to słowo i odwagę - mówił, łącząc się telefonicznie z uczestnikami pielgrzymki, o. Tadeusz Rydzyk, dyrektor Radia Maryja. Podziękował też wszystkim przybyłym na niedzielne uroczystości. - Wy na pewno nie należycie do śpiących. Wiele nauczyliście się przez mordęgę emigracji - dodał dyrektor Radia Maryja i prosił, by Polonia amerykańska uczyła właściwego myślenia i działania także Polaków w Ojczyźnie.
Katarzyna Cegielska
Nasz Dziennik 2010-07-05
Autor: jc